informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 64 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Jadą turyści, budujmy hotele
   15 mln turystów odwiedziło Polskę w 2005 roku, wydali u nas ponad 3 mld dol. Coraz więcej przyjeżdża Amerykanów, Anglików i Japończyków. - Zbudujmy wreszcie przyzwoite hotele - mówią eksperci.

   Najliczniej odwiedzają nas Niemcy, Czesi i Ukraińcy. A najszybciej przybywa Brytyjczyków i gości z krajów zamorskich. Z USA, Australii, Japonii i Kanady przyleciało w 2005 r. aż o jedną trzecią turystów więcej niż rok wcześniej (liczba wszystkich turystów wzrosła o 5 proc). - Staniały bilety lotnicze, więcej osób odwiedza Europę. A gdy już są na Starym Kontynencie, przyjeżdżają też do nowego kraju Unii Europejskiej. Odwiedzają Polskę z ciekawości - uważa Krzysztof Łopaciński, dyrektor Instytutu Turystyki.
   Pomagają nam... niemieckie autostrady. Bo o ile na Polskie drogi turyści narzekają, o tyle zachodnie trasy sprawiają, że bardzo łatwo do Polski dojechać. - Na przykład Duńczycy oblegają Sudety. Dojazd dobry, a po samej Polsce jeździć nie trzeba - mówi Łopaciński.

170 dol. dziennie

   Turyści zostawili u nas w ubiegłym roku 3,1 mld dol. Podczas jednej podróży każdy cudzoziemiec wydał przeciętnie 170 dol. (blisko 35 dziennie). Najwięcej pieniędzy zostawiają Japończycy i Amerykanie (300 dol. na wizytę), najmniej sąsiedzi ze wschodu (100 dol.). Ci ostatni najczęściej przyjeżdżają na zakupy i do pracy. Na targowisku Ptak pod Łodzią co tydzień pojawiają się dziesiątki autokarów. - To nie zmienia się od lat - mówi Jan Miedziak, jeden z dyrektorów Centrum Handlowego "Ptak". - Kupują dużo ubrań na handel. Są i tacy, którzy w ciągu jednego weekendu wydają 10 tys. dol.
   Zdaniem Miedziaka są to coraz poważniejsi przedsiębiorcy. Zwracają uwagę na jakość, są świadomi, że mogą zakupy reklamować. I coraz więcej z nich chętnie zrezygnowałoby z przyjazdu autokarem na rzecz samolotu. - Czartery z Moskwy czy Leningradu byłyby pełne - przewiduje Miedziak. - To po pierwsze wygoda, a po drugie łatwiejsze przejście przez granicę. Towar też można nadać przez cargo.

Magister turysta

   Polska Organizacja Turystyczna przygotowała raport o tym, kim są turyści odwiedzający nasz kraj.
O Polsce dowiadują się najczęściej od znajomych i rodziny, nieco rzadziej z internetu. Przyjeżdżają własnymi samochodami, podróż organizują sobie sami. Tylko co czwarty korzysta z biura podróży. - W całej Europie jest moda na podróżowanie autem. Ludzie chcą być niezależni, hotel bez problemu zarezerwują przez internet. Biuro podróży jest więc im niepotrzebne - mówi dyrektor Instytutu Turystyki Krzysztof Łopaciński.
   Zwykle w Polsce spędzają około tygodnia, mieszkają w hotelach i motelach, tylko co dziesiąty na kempingach i polach biwakowych. Coraz chętniej decydują się na kwatery prywatne i gospodarstwa agroturystyczne.
   Większość odwiedzających nas turystów ma wyższe wykształcenie. W przypadku Amerykanów to ponad 70 proc., wśród turystów ze Wschodu liczba ta sięga 40 proc. - Kiedyś do swoich rodzin w Polsce przyjeżdżali krewni, głównie ze wsi. Teraz na całym świecie podróżują przede wszystkim ci wykształceni. Na Uniwersytecie Lwowskim nie ma chyba studenta, który by nie przyjechał do Polski w trakcie studiów lub zaraz po. Praktyka w Polsce to prestiż, dobry start do przyszłej kariery - mówi Łopaciński.
   Aż 6 proc. turystów przyjeżdża do Polski, żeby skorzystać z usług medycznych (np. dentysty), i liczba ta stale rośnie.

Budujmy hotele

   Tylko co czwarty turysta zauważył mankamenty pobytu w Polsce. Najczęściej wymieniane to zły stan dróg, słaba znajomość języków, niewłaściwy stan sanitarny i brzydka pogoda. Na dziury w drogach najczęściej narzekają Niemcy.
   Najliczniej odwiedzane przez turystów województwa to mazowieckie, małopolskie i pomorskie. Najrzadziej - lubuskie i podkarpackie.
   Instytut Turystyki szacuje, że liczba turystów nadal będzie rosła (o ok. 5-6 proc. rocznie). A to nowi klienci dla hoteli. Tymczasem wśród krajów Unii Europejskiej mamy najmniej łóżek hotelowych w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. - W Polsce, inaczej niż na Zachodzie, najbardziej zapełnione są hotele luksusowe, czyli te najdroższe. Coraz więcej będzie turystów, który chcą mieszkać w jedno-, dwugwiazdkowych hotelach o przyzwoitym standardzie za przystępną cenę. I te warto budować - mówi Waldemar Błaszczuk z Polskiego Zrzeszenia Hoteli.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 15-02-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.