informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 53 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Rząd funduje tanie kredyty mieszkaniowe
   Rząd kończy prace nad projektem ustawy o tanich kredytach mieszkaniowych. Pożyczki będą niezwykle atrakcyjne. Jednak zdaniem ekspertów szanse na to, że dzięki nim będzie się budować więcej mieszkań, są na razie nikłe

   Startując w wyborach parlamentarnych, PiS zapowiadał budowę 3 mln mieszkań w ciągu ośmiu lat. Dziś minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek przyznaje, że jeśli za trzy, cztery lata powstawać będzie po 170-180 tys. nowych lokali rocznie, uzna to za sukces.
   Na osłodę w jego resorcie powstał projekt ustawy o dotowanych przez państwo tanich kredytach mieszkaniowych. Projekt jest już po uzgodnieniach międzyresortowych i znajduje się teraz w Komitecie Rady Ministrów. "Gazeta" dotarła do jego ostatecznej wersji.

Komu kredyt, komu

   PiS-owskie tanie kredyty to już trzeci w ostatnich kilku latach pomysł, który ma ożywić branżę mieszkaniową.
   Do tej pory politycy proponowali m.in. ulgę odsetkową oraz pożyczkę Pola o stałym oprocentowaniu (nazwa pochodzi od nazwiska byłego wicepremiera). Żadna z nich nie spełniła jednak swojego zadania. Kredyt Pola od maja 2003 r. do końca 2005 r. wzięło tylko nieco ponad 200 osób.
   Teraz zdaniem zarówno rządu, jak i ekspertów ma być lepiej.
   Rząd będzie bowiem dopłacał dużą część oprocentowania do kredytu mieszkaniowego zaciągniętego w złotówkach w normalnym komercyjnym banku. W dużym skrócie - jeśli pożyczka oprocentowana jest np. na pięć procent (sami wybieramy najtańszy bank), rodzina płaciłaby tylko 1,9 proc. odsetek.
    Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to duże oszczędności. Miesięczna rata w przypadku mieszkania o powierzchni 50 m kw. wyniosłaby 500 zł zamiast 660 zł (kredyt w wysokości 100 tys. zł na 20 lat spłacany w ratach równych).
   Z preferencyjnych kredytów będą mogły skorzystać tylko rodziny (także niepełne, np. matka wychowująca dziecko). Warunek? Nie mogą mieć żadnego mieszkania. Jeśli je wynajmują, powinny rozwiązać umowę "w ciągu sześciu miesięcy od dnia uzyskania własności kredytowanego lokalu". Tyle dobrych wiadomości.

Jakie są złe? Ministerstwo obwarowało tanie kredyty wieloma ograniczeniami.

   Po pierwsze, budżet dopłacałby do odsetek przez osiem lat, a nie przez cały okres spłaty kredytu. Sama ustawa obowiązywałaby do wejścia Polski do strefy euro, które nastąpi najprawdopodobniej po 2010 r.
   Po drugie, dopłata przysługiwałaby tylko na małe mieszkania - do 50 m kw. - i w nowym budownictwie (tanie kredyty nie przysługiwałyby więc na lokale używane). Kredytobiorca mógłby co prawda zbudować większe mieszkanie, ale pod warunkiem że nie będzie ono przekraczać 75 m kw. Oczywiście wtedy dopłata obowiązywałaby jedynie do 50 m kw.
   Jeszcze do niedawna minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek informował, że resort rozważa objęcie systemem tanich kredytów także budowy domów jednorodzinnych do 100 m kw. (np. na wsi powstają niemal wyłącznie domy). W projekcie na razie ich jednak nie ma.
   Po trzecie, ceny mieszkań (do wykończenia) nie mogłyby przekroczyć ogłaszanych przez wojewodów średnich kosztów budowy w danym powiecie. Na przykład dla Warszawy średnia z dwóch ostatnich wskaźników to 3883,50 zł, a dla reszty województwa mazowieckiego 2648 zł. Takie pieniądze w stolicy starczają zaś na bardzo skromne lokum. Średnia cena m kw. wynosi tu ok. 4,6 tys. zł.
   Cały system tanich kredytów ma kosztować budżet w ciągu sześciu lat ok. 6,2 mld zł. Rząd zakłada jednak, że aż do roku 2011 koszty będą z nawiązką rekompensowane dochodami z podatków. Po 14 latach działania programu wydatki mają więc spaść do nie więcej niż 2,5 mld zł.

Czy to się uda

   - Tani kredyt w złotówkach jest oprocentowany na poziomie pożyczki we frankach szwajcarskich. Produkt jest więc niezwykle konkurencyjny i pozwala uniknąć ryzyka kursowego - komplementuje rządowy pomysł Maciej Kossowski z firmy Expander zajmującej się pośrednictwem w udzielaniu kredytów mieszkaniowych.
   Dzięki rządowym kredytom rodzina, która pożyczy od banku 100 tys. zł, może przez osiem lat oszczędzić ponad 15 tys. Dla porównania obowiązująca dziś ulga odsetkowa umożliwia odpisanie od dochodu ok. 11 tys. w ciągu 20 lat (dla podatnika w pierwszej grupie podatkowej).
   Kossowski zastanawia się jednak, czy tanie kredyty rzeczywiście trafią do osób, do których były adresowane, czyli mało zamożnych rodzin, których dziś na mieszkanie nie stać.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 30-01-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.