informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 41 gości, oraz: admin, roben
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Wolne w niedzielę to też urlop
   Projekt nowego kodeksu pracy na finiszu. Szykują się zmiany w obliczaniu urlopów, w kodeksie znalazłyby się też regulacje dotyczące pracy w domu - przez telefon i komputer

   Od ponad trzech lat złożona z niezależnych ekspertów Komisja Kodyfikacyjna opracowuje projekt zmian w prawie pracy. Wczoraj ujawniła pierwsze szczegóły.
   Co na razie wiadomo? •  Eksperci proponują zupełnie nowy system liczenia urlopów. W okres urlopu będzie się wliczać także soboty i niedziele, a nie - tak jak teraz - tylko dni od poniedziałku do piątku. Urlop nie będzie obejmował tylko świąt ustawowo wolnych od pracy.
   Na tej zmianie pracownik ma nie stracić, bo urlopy zostałyby wydłużone: urlop 20-dniowy do 28 dni, a 26-dniowy do 36.
   Po co więc taka zmiana? Bo nie każda firma pracuje od poniedziałku do piątku. Coraz więcej jest takich, które pracują siedem dni w tygodniu. Dotychczasowy system liczenia urlopów stał się więc zbyt skomplikowany.

Jak to zmieni nasze życie?

Przykład: pracownik chce wyjechać na majówkę imieć wolne od 1 do 7 maja

Zgodnie z obecnymi przepisami we wniosku urlopowym prosi tylko o trzy dni wolnego - bo 1 i 3 maja to święto, a soboty i niedzieli do urlopu się nie wlicza. Ale według nowego projektu musiałby wziąć już pięć dni wolnego - bo do urlopu nie będzie się liczyć tylko święta 1 i 3 Maja.

- Czy zawsze, jeśli weźmiemy urlop w piątek, będzie to oznaczało, że do wolnego zaliczą nam weekend? - pytamy. - Nie. To zależy od umowy z pracodawcą. Generalnie chodzi o to, by liczba wykorzystanych na urlop weekendów była proporcjonalna do całości urlopu wykorzystanego w ciągu roku - wyjaśnia prof. Ludwik Florek, wiceprzewodniczący komisji. - Na 36-dniowy urlop przypadałoby mniej więcej pięć weekendów.

Zmieniłby się też sposób wyliczania stażu pracy, na podstawie którego przysługuje urlop. Teraz jest tak: dłuższy, 26-dniowy urlop przysługuje po 10 przepracowanych latach, ale w ten okres wlicza się naukę po podstawówce i studia (traktowane jako 8 lat). A miałoby być tak: do stażu pracy wliczałoby się wyłącznie 5 lat studiów. Po skończeniu studiów na dłuższy urlop trzeba by więc pracować jeszcze pięć lat.
-  Z kodeksu zniknęłoby popularne „kacowe”, czyli przysługujące teraz pracownikom cztery dni urlopu na żądanie. Słowem - jeśli nowy kodeks wejdzie w życie, koniec z telefonami do szefa i stawianiem go w ostatniej chwili przed faktem, że dziś w pracy się nie pojawisz. 
-  Komisja Kodyfikacyjna chciałaby, by umowa na czas nieokreślony przysługiwała pracownikowi najpóźniej po trzech latach pracy na czas określony. Teraz zasada jest taka: po dwóch umowach na czas określony trzecia musi być już bezterminowa.
-  Ochronę prawną zyskaliby telepracownicy i osoby pracujące w domu. - Pracodawca byłby odpowiedzialny za to, by pracowali w warunkach zgodnych z wymogami przepisów bhp. Musiałby im zapewnić kontakt z firmą, z innymi pracownikami, ze związkami zawodowymi. I chociaż miałby prawo kontrolowania telepracowników, to z poszanowaniem ich prywatności - mówi prof. Florek. 
-  Pojawiłyby się pracownicze umowy przedwstępne. To rodzaj obietnicy zatrudnienia podpisywanej i przez pracownika, i przez jego przyszłego pracodawcę. Obie strony składałyby wzajemne zobowiązania. Gdyby ich nie dotrzymały, umowa byłaby podstawą do żądania odszkodowania. To ważne dla osób, które np. zwolniły się z pracy, ale wcześniej podpisały kontrakt, że przez pewien czas od zwolnienia nie będą aktywne w zawodzie. Dzięki umowie przedwstępnej mogłyby sobie „zaklepać” miejsce u kolejnego pracodawcy i oczekiwać, aż okresowy zakaz pracy upłynie. 
-  I jeszcze ważna sprawa dla osób, które zostały niesłusznie zwolnione, ale sąd przywrócił je do pracy. - Praktyka pokazuje, że najczęściej pracodawca tylko czeka na kolejny powód do zwolnienia takiej osoby. Chcemy pracodawcy dać możliwość zamiany przywrócenia do pracy na odszkodowanie, które byłoby równoważne dziewięciokrotnemu wynagrodzeniu - mówi prof. Ludwik Florek.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 12-01-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.