informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Klient musi otrzymać przedmiot leasingu

   Umowa leasingu oznacza konkretny cel, a nie przebieg powiązanych czynności. Jeśli więc leasingobiorca nie otrzyma przedmiotu leasingu z winy leasingodawcy, ten drugi nie ma prawa o żadnego wynagrodzenia - stwierdził Sąd Najwyższy - podaje "Rzeczpospolita".






   Sprawa dotyczyła sporu między przedsiębiorcą i spółką leasingową. Obie strony wiązała umowę leasingu operacyjnego, wedle której spółka miała zapewnić klientowi maszynę do robót drogowych. Przedsiębiorca wpłacił więc 114 tys. zł i wystawił weksel in blanco poręczeniem. Pieniądze trafiły do pośrednika, który miał dostarczyć maszynę zainteresowanemu. Obowiązku tego nie spełnił, zatem sprawa trafiła na wokandę.

   Przedsiębiorcy zaproponowano podobną maszynę, ale nie chciał on zamiennika i zażądał zwrotu pieniędzy. Spółka nie pozostała dłużna i odpowiedziała powództwem wzajemnym na kwotę 80 tys. zł, która zawierała w sobie raty leasingowe (do momentu zerwania umowy) oraz prowizję i inne koszta manipulacyjne. 

   Sądy obu instancji stanęły po stronie przedsiębiorcy. Argumentowały, że w umowie leasingu liczy się rezultat, a nie poszczególne etapy. Pełnomocnik spółki kontrował zaś, że umowa obejmowała tzw. staranne działanie, dlatego można przyrównać ją do zlecenia. A skoro leasingodawca dokonał na rzecz przedsiębiorcy szeregu działań, powinien otrzymać chociaż zwrotu podstawowych kosztów.

   Sąd Najwyższy odrzucił tę argumentację stwierdzając, że nie ma mowy o wyznacznikach umowy zlecenia. W całym procesie chodziło wyłącznie o rezultat, zatem leasingobiorca ma pełne prawo do wysuwania roszczeń finansowych względem spółki leasingowej.


Źródło: Bankier.pl - Polski Portal Finansowy
Dodał: pp

Data dodania: 20-12-2005

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.