informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość, oraz: veldach1
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

PIT '2006: Fiskus ściągnie więcej i mniej odda
Same złe wieści dla podatników. Jest już jasne, że w przyszłym roku zapłacimy fiskusowi wyższe podatki od naszych dochodów. Co gorsza nie będzie już naszej ulubionej ulgi.

Rozbudzone kampanią wyborczą nadzieje na niższe podatki się nie spełniły. 30 listopada minął termin w którym w Dzienniku Ustaw powinny się ukazać nowe przepisy podatkowe na nowy rok. Nie ukazały się - bo rząd i parlament ich nie przyrządziły - więc wiemy już jak od stycznia będziemy się rozliczać z fiskusem.

Zapłacimy nie według jednej stawki, ani nie według dwóch, lecz według trzech stawek podatkowych. Takich jak teraz - 19, 30 i 40 proc. Co gorsza, nie zmienią się też kwoty progów podatkowych, ani kwota wolna od podatku.

Progi to zapisane w skali podatkowej kwoty rocznego dochodu, po przekroczeniu których rośnie stawka podatkowa - z 19 na 30 proc. albo z 30 na 40 proc. Do 2001 r. progi były co roku waloryzowane. W 2002 r. progi zamrożono - czyli inaczej mówiąc utrzymano te z 2001 r. Zamrożone na tym poziomie będą także w 2006 r.

To zła wiadomość dla podatników. Gdyby zamrożenia progów w ogóle nie było, to w przyszłym roku roku pierwszy z nich sięgnąłby blisko 43 tys. zł (będzie 37024 zł), zaś drugi znacznie przekroczyłby 85 tys. zł (będzie 74048 zł). Część podatników, którzy dziś płacą według 30 bądź 40-proc. stawki mogłoby więc płacić mniej - odpowiednio wedle stawek 19 i 30 proc. Po prostu nie wpadli by pod wyższe stawki. Przez to, że wpadli - lub jeszcze wpadną - zapłacą fiskusowi o kilkaset, a nawet przeszło 1000 zł podatku więcej.

Od 2003 r. nie zmieniła się kwota dochodu wolnego od podatku. W przyszłym roku też będzie zamrożona i wyniesie 2790 zł. Wedle naszych wyliczeń na mrożeniu kwoty wolnej każdy z przeszło 23 mln podatników straci w przyszłym roku ok. 40 zł.

I kolejna zła wiadomość. Z końcem tego roku znika ulga remontowa. Przez ostatnich kilkanaście lat właśnie ta ulga była ulubionym odliczeniem podatników. Co roku korzystało z niej 7-9 mln osób. Łączne kwoty odliczeń sięgały tu - a niekiedy nawet przekraczały - 3 mld zł rocznie. Likwidację ulgi remontowej zapisano w ustawie już dwa lata temu. Mimo kampanii wyborczej, żadne z ugrupowań nie zdecydowało się jej bronić.

W tej sytuacji w przyszłym roku katalog odliczeń będzie świecił pustkami. Podatnicy będą mieli do dyspozycji ulgi: • odsetkową (na spłatę odsetek od kredytów mieszkaniowych), • za wydatki na dostęp do internetu, • za darowizny oraz • rehabilitacyjne (dla osób niepełnosprawnych).

Limit ulgi odsetkowej minister finansów ogłosi pod koniec grudnia, przy czym nie jest pewne czy limit ten wzrośnie. Z pewnością nie wzrosną natomiast limity pozostałych ulg. I tak np. w ramach ulgi za darowizny nadal będzie odliczyć można 6 proc. rocznego dochodu (w przypadku darowizn na działalność charytatywno-opiekuńczą kościołów nawet 100 proc. dochodu), a limit odliczenia od dochodu wydatków na dostęp do internetu wyniesie 760 zł.

Na koniec jeszcze jedna zła wiadomość. Co prawda tak jak do tej pory będziemy sobie odliczać składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, jednak ta ostatnia znów wzrośnie - z 8,5 do 8,75 proc. podstawy obliczenia. To oznacza, że podatnicy będą musieli więcej wyłożyć na ubezpieczenie zdrowotne z własnej kieszeni, bo odliczeniu od podatku podlegać będzie tak jak dotąd tylko 7,75 proc. wymiaru składki.

Kiedy podatki będą niższe? We wtorek napisaliśmy w "Gazecie", że z notatki z którą eksperci PiS przyszli po wyborach na rozmowy koalicyjne z PO wynikało, iż nowe stawki (18, 32 proc.) zaczną obowiązywać dopiero od 2008 r. Po naszym tekście premier szybko zapewnił, że na wiosnę rząd przedstawi projekty nowych ustaw podatkowych m.in. z nowymi stawkami PIT. Dodał, że większość zmian zawartych w tych projektach, w tym te dotyczące stawek, wejdzie w życie z początkiem 2007 r.

W środę w wywiadzie dla Radia PIN minister finansów Teresa Lubińska stwierdziła jednak, że obniżka stawek do 18 i 32 proc. kosztowałaby budżet 6,5 mld zł. Podkreśliła, iż są to potężne koszty, i że w tej sytuacji nie jest wcale pewne czy za rok stawki uda się zmienić.

Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: bg

Data dodania: 01-12-2005

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.