informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

W co warto inwestować
Trzeba mieć sporo wolnego czasu i niemało wiedzy, by lokować pieniądze w coraz bardziej skomplikowane instrumenty finansowe i jeszcze na tym zarabiać. Na szczęście pieniądze można powierzyć w zarządzanie innym.

Przyzwyczajenia inwestycyjne Polaków zmieniają się radykalnie. Jeszcze pięć lat temu większość oszczędności trzymaliśmy w bankach, teraz już tylko 30 proc. Lokaty ustępują pola funduszom inwestycyjnym, akcjom giełdowych spółek, polisom ubezpieczeniowym z częścią inwestycyjną. Zmiana preferencji to przede wszystkim efekt spadających stóp procentowych, z powodu których oprocentowanie zwykłych ROR-ów spadło już niemal do zera, a lokat terminowych oscyluje wokół 4 proc. Nic dziwnego, że pieniądze z kont bankowych wędrują do innych, bardziej opłacalnych instrumentów finansowych.

Nie znaczy to jednak wcale, że banki tracą klientów. W miejsce tradycyjnych lokat proponują inne formy oszczędzania, a fundusze inwestycyjne powiązane kapitałowo z bankami pozwalają zagospodarować tę samą pulę pieniędzy, tylko w innej, bardziej opłacalnej, formule. Liczba klientów banków nie maleje. Z danych instytutu Pentor wynika, że w pierwszym półroczu 2005 roku wzrósł odsetek Polaków korzystających z usług banków. O ile w pierwszym półroczu 2004 roku wskaźnik ubankowienia kształtował się na poziomie 54,8 proc., o tyle w tym roku zwiększył się do 58,7 proc. Wprawdzie przyrost klientów banków wynika przede wszystkim z rozwoju akcji kredytowej (odsetek osób korzystających z kredytów zwiększył się z 15,8 do 20,5 proc.), jednak niemal podwoiła się również liczba czynnych rachunków inwestycyjnych (z 1,9 do 3,3 proc.), a także liczba klientów banków posiadających co najmniej dwa rachunki osobiste (z 5 do 9 proc.) oraz korzystających z bankowości internetowej (z 5 do 13 proc.).

Banki zbierają owoce rosnącej zasobności Polaków. Jest o co walczyć, gdyż rynek detaliczny będzie rozwijał się w szalonym tempie. Już teraz w możliwościach inwestowania można przebierać do woli.

Wszystko zależy od kapitału i przyjętej strategii inwestycyjnej. Na coraz bardziej skomplikowanym rynku usług finansowych najtrudniej uczynić pierwszy krok, tzn. pieniądze, które do tej pory leżały na koncie, przerzucić na inny instrument finansowy.

Jeżeli interesuje nas stabilny zysk i bezpieczeństwo inwestycji, można poprzestać na lokacie terminowej lub obligacjach detalicznych. Oba instrumenty dają podobny zysk (w granicach 4–4,5 proc.), a różnica między nimi polega na przynoszącej mniejsze straty rezygnacji przed terminem z inwestycji w obligacje.

Większe ryzyko wiąże się z funduszami inwestycyjnymi, jednak i w tym przypadku można wybierać pomiędzy mniej lub bardziej pewnymi lokatami kapitału. Ta forma zyskuje coraz większą popularność, gdyż pozwala inwestować w różnorodne instrumenty za pośrednictwem wyspecjalizowanych instytucji finansowych. Jeżeli chcemy uniknąć ryzyka, powinniśmy kupować jednostki funduszy papierów skarbowych. Największe ryzyko wiąże się z funduszami akcji, natomiast drogę pośrodku zapewniają fundusze mieszane.

Najbardziej ryzykowne, ale i mogące przynieść ponadprzeciętne zyski, są samodzielne inwestycje w akcje. Jednak uwaga – w obecnej sytuacji trzeba na nie bardzo uważać. Akcje – zwłaszcza spółek z indeksu największych firm WIG20S – są drogie. Ich notowania rosną już od dłuższego czasu, dlatego inwestowanie w nie jest obarczone sporym ryzykiem. Warto natomiast przyjrzeć się małym i średnim firmom, które do tej pory korzystały w najmniejszym stopniu z hossy na giełdzie.
Jeżeli swój portfel inwestycyjny budujemy na krótko, tzn. na około pół roku, zachowajmy dużą ostrożność – zmniejszajmy liczbę akcji, natomiast zwiększajmy polskich obligacji. W dłuższej, kilkuletniej perspektywie, można dokupować akcje, wyzbyć się natomiast walut.

Źródło: Gazeta Prawna - Podatki, Gospodarka, Praca
Dodał: bg

Data dodania: 14-10-2005

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.