informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 58 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Serce w rozterce
Kobiety częściej od mężczyzn kierują się w życiu sercem, ale równie często na nie umierają.
Serce kojarzy się kobietom z emocjami - radością, smutkiem, miłością. Panie rzadko myślą jednak o nim jak o pompie bijącej 100 tys. razy dziennie, mięśniu wielkości zaciśniętej pięści, ważącym mniej niż jeden duży grejpfrut. A już w żadnym razie nie biorą pod uwagę, że mogą na serce zachorować. Szczególnie, gdy mają się za okaz zdrowia: nie palą, są szczupłe, a ciśnienie krwi i cholesterol mają w normie. Jeśli niepokoją się chorobami, to typowo kobiecymi: w obawie przed rakiem piersi regularnie poddają się mammografii, wykonują cytologię, by w porę wykryć raka jajnika. Do głowy im nie przychodzi, że mogą być zagrożone zawałem.
Co roku z powodu chorób serca umiera w Polsce około 60 tysięcy kobiet, a w Stanach Zjednoczonych - ćwierć miliona Amerykanek. Schorzenia te są we wszystkich rozwiniętych krajach świata główną przyczyną śmierci zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Ale kobiety, u których stwierdzono zawał serca, mają gorsze rokowania, a umieralność w przeliczeniu na liczbę pacjentów jest u nich wyższa.
Mimo to zdecydowana większość pań bardziej martwi się możliwością śmierci małżonka niż groźbą, która czai się w ich własnych naczyniach krwionośnych. Najnowszy sondaż przeprowadzony przez American Heart Association wykazał, że zaledwie 13 proc. respondentek uważa chorobę wieńcową za główne zagrożenie zdrowotne, a niewiele ponad jedna trzecia kiedykolwiek rozmawiała o niej z lekarzem. W Polsce tego typu badań nie przeprowadzono, ale pewnie jest podobnie. Bardziej boimy się raka piersi niż zawału.


Źródło: Newsweek -
Dodał: pp

Data dodania: 20-05-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.