informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 66 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Konflikt o elektroniczne faktury
   E-faktury są lepsze od papierowych, a dzięki nim klienci mogą liczyć na mniejsze rachunki. W Polsce jednak e-faktur na razie nie ma, bo walczą o nie dwie grupy interesów, a Ministerstwo Finansów nie wie, komu przyznać rację
   Wprowadzenia e- faktur wymaga od nas Unia Europejska. W krajach starej Piętnastki elektroniczna faktura błyskawicznie wypiera zwykłą, papierową, zwłaszcza w rozliczeniach między firmami. - I nic dziwnego - mówi Mirosław Barszcz, prawnik z kancelarii pranej Baker & McKenzie. - Średnio w Eurolandzie wystawienie faktury papierowej kosztuje 2 euro, elektronicznej - 25 centów.
   Nasze Ministerstwo Finansów też szykuje się do wprowadzenia e-faktur, bo to dla firm wygoda, oszczędność pieniędzy i lasów.
   Dziś między firmami a ich klientami krąży ogromna góra papieru - tylko sieci telefonii komórkowej mają ok. 25 mln indywidualnych klientów. Muszą więc wysyłać im 25 mln papierowych faktur miesięcznie. Za zgodą klientów można by je zmienić na faktury elektroniczne.
   Firmom mogłoby to przynieść spore oszczędności. - Chcielibyśmy taką formę wprowadzić - deklaruje Iwona Jarzębska, rzecznik warszawskiego dostawcy prądu - STOEN-u. Firma obsługuje 820 tys. klientów - i tyle papierowych faktur musi wystawiać.
   Po wprowadzeniu elektronicznych faktur klienci mogą liczyć na mniejsze rachunki. - Np. w Austrii RWE (właściciel STOEN-u) oferuje rabat dla klientów korzystających z tej opcji - dodaje Jarzębska. - Faktury elektroniczne to korzyści dla wystawiających faktury, dla ich odbiorców, jak również dla całej polskiej gospodarki- mówi Zbigniew Golec z działu windykacji Ery GSM.
   Większość dużych międzynarodowych firm już teraz rozlicza się z partnerami
elektronicznie. Papierowe faktury są im potrzebne wyłącznie dla fiskusa - mówi Krzysztof Sachs z firmy Ernst & Young.
   E- fakturę mają już prawie wszystkie kraje UE. W ogonie Wspólnoty są tylko Polska i Malta.
   W kwietniu resort finansów przedstawił projekt rozporządzenia wprowadzającego e-fakturę. Ale utknęło w miejscu. Pojawił się problem, jakim podpisem elektronicznym mają być opatrywane e-faktury.
   Projekt ministerialny mówi o tzw. bezpiecznym podpisie. Bezpieczny e-podpis (z tzw. kwalifikowanym certyfikatem) mogą wydawać tylko specjalne firmy wpisane do rejestru prowadzonego przez Ministerstwo Gospodarki. To Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR), Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (pod marką Sigillum), TP Internet (pod marką Signet) oraz Unizeto (pod marką Certum).
   Wyrobienie i stosowanie takiego podpisu jest obwarowane szeregiem wymogów. Chodzi m.in. o zweryfikowanie tożsamości osoby posługującej się e-podpisem oraz zagwarantowanie, by nie mógł się nim posłużyć ktoś niepowołany.
   Pomysł stosowania takiego podpisu oprotestowała Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT), zrzeszająca firmy informatyczne i telekomunikacyjne. PIIT uważa, że wymóg bezpiecznego e-podpisu do e-faktury jest zupełnie niepotrzebny. Domaga się, by dopuścić także inne możliwości elektronicznego podpisywania dokumentów - np. tzw. zwykłym podpisem elektronicznym, wolnym od wspomnianych wymogów.
   Papierowych faktur nie trzeba podpisywać odręcznie, więc po co zaostrzać wymagania i narzucać bezpieczny e-podpis? A może każemy jeszcze poświadczać faktury notarialnie? - ironizuje Wiesław Paluszyński z PIIT.
   Restrykcyjne i kosztowne dla przedsiębiorców rozwiązanie sprawi, że e-faktury w ogóle nie będą wykorzystywane - alarmuje ekspert PIIT.
   Przeciwne zdanie mają firmy certyfikacyjne. - Dopuszczenie wielu zwykłych podpisów elektronicznych spowoduje chaos i zdezorientuje przedsiębiorców - mówi Robert Podpłoński, specjalista z Krajowej Izby Rozliczeniowej (KIR), która wydaje bezpieczne e-podpisy. - Przedsiębiorcy nie będą mieli zaufania do e-faktur i w praktyce nie będą ich wykorzystywać - argumentuje.
   Zdezorientowane tą wymianą argumentów Ministerstwo Finansów nie wie, co zrobić. - Mamy dwie przeciwstawne koncepcje i zastanawiamy się, którą wybrać - przyznaje wiceminister finansów Jarosław Neneman.
   Za bezpieczny e-podpis (certyfikat, oprogramowanie i odpowiednią przystawkę do komputera) każda firma musiałaby zapłacić kilkaset złotych. To wydatek za pierwszy rok lub dwa; potem przedłużenie certyfikatu jest tańsze.
   Część specjalistów uważa, że Polska powinna w ogóle zrezygnować z zabezpieczeń. - W Holandii i Finlandii e-fakturą może być najzwyklejszy e-mail - mówi Barszcz z Baker & McKenzie. - Bezpieczny podpis elektroniczny spowoduje, że e-faktur nie będzie w ogóle albo będzie ich niewiele - przekonuje Zbigniew Golec z Ery. - Zwykły podpis jest lepszy, ale prosty e-mail byłby najlepszy - dodaje.
   Ale zwolennicy bezpiecznego podpisu też mają argumenty - Za blisko dwa lata na bezpieczny podpis elektroniczny będą musieli przejść wszyscy przedsiębiorcy rozliczający się elektronicznie z ZUS. Wymusi to przyjęta już ustawa o informatyzacji. - A wtedy setki tysięcy przedsiębiorstw i tak będą musiały zaopatrzyć się w bezpieczny e-podpis. Logiczne jest, by z niego korzystały także do e-faktur - argumentuje Robert Podpłoński.
   Tyle tylko że odbiorcy faktur to nie tylko firmy, ale także miliony zwykłych konsumentów. Ilu z nich zgodzi się dostawać e-faktury, jeśli będą wymagać dodatkowych instalacji w ich komputerach? 
   Wszelkie formalności odstraszają klienta- przekonuje Golec. Wystarczy przypomnieć sobie, co się działo z bankowym poleceniem zapłaty - dopóki klient musiał sam iść do banku i coś tam podpisać, polecenie zapłaty w ogóle nie funkcjonowało. Ruszyło dopiero niedawno, kiedy wszystko za klienta załatwia bank.
   Ile kosztuje papierowa faktura? Można policzyć - papier, znaczek pocztowy, koszt druku oraz koszt pracowników, którzy muszą faktury wypisać, zapakować w kopertę i wysłać. W zależności od branży będzie to od 2 złotych do nawet 10. W firmach telekomunikacyjnych, w których wystawianie faktur jest zautomatyzowane, koszty są najmniejsze. W STOEN-ie jest "kilka złotych". Najdrożej jest w firmach, w których koperty zalepiają i wysyłają pracownicy.
   Trzeba też doliczyć spory koszt przechowywania faktur. Najgorzej mają pod tym względem hipermarkety, które muszą magazynować ogromne ilości faktur od dostawców.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 18-06-2005

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.