informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 77 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

J.W.Construction poprawił umowy
   Mieszkania z pułapką cd. Największa w Polsce firma deweloperska J.W.Construction wycofała się z niekorzystnych dla klientów umów. Takie zapisy mają jednak również inni deweloperzy - odkryła "Gazeta"
   Szefowie J.W.Construction oraz jej właściciel Józef Wojciechowski podjęli decyzję po publikacjach "Gazety", w których informowaliśmy, że sędziowie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionowali aż 13 klauzul z 15 zaskarżonych przez urząd antymonopolowy. Np. taką, która dotyczy zwrotu pieniędzy w sytuacji odstąpienia klienta od umowy. Nie dość, że firma potrąca mu 5 proc. ceny mieszkania, to jeszcze zwraca pieniądze (bez waloryzacji) dopiero po znalezieniu innego kupca na lokal.
   Początkowo prezes J.W.Construction Holding Ryszard Matkowski zapowiedział, że firma odwoła się do sądu apelacyjnego, i że do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia nie zrezygnuje ze spornych zapisów. Jednak po kilku dniach zmienił zdanie.
   - Choć wyrok nie jest prawomocny, to dla dobra sprawy zrezygnowaliśmy z wszystkich klauzul. Od tej pory zdajemy się na kodeks cywilny. Czas pokaże, czy klienci na tym zyskają - stwierdził Matkowski w rozmowie z "Gazetą". - Oczywiście, dla zasady będziemy się odwoływać, bo nie zgadzamy się z wyrokiem - dodał.
   Nowa umowa ma trafić do biur sprzedaży w ciągu kilku dni.
   Józef Wojciechowski nie może pogodzić się z tym, że nagłośniona przez nas sprawa klauzul psuje wizerunek tylko jego firmy. - Proszę zapytać w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, dlaczego tylko nas skontrolował, choć niedozwolone - zdaniem tego urzędu - klauzule stosuje wielu naszych konkurentów - mówi Wojciechowski. - Czyż nie byłoby sprawiedliwiej, gdyby urząd wziął pod lupę, dajmy na to dwóch albo trzech największych deweloperów? - pyta.
   - Nie bez przyczyny skontrolowaliśmy tylko J.W.Construction Holding. Mieliśmy dużo skarg na postanowienia w jej umowach - ripostuje Dariusz Łomowski z UOKiK.
   Łomowski zapewnia, że UOKiK zbada każdą firmę, jeśli tylko pojawią się na nią skargi od klientów.
   "Gazeta" wyprzedziła Urząd i przeanalizowała wzory umów 11 innych deweloperów - członków Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD). Organizacja ta stworzyła tzw. Kodeks Dobrych Praktyk, który miał chronić interesy klienta i gwarantować mu, że firma działa uczciwie.
   Efekt? We wszystkich zbadanych przez nas umowach są zapisy zakwestionowane przez sąd. Firmy chcą np., aby to klient brał na siebie całe ryzyko związane ze zwiększeniem stawki VAT w trakcie budowy. W rezultacie nie wie on, ile właściwie będzie musiał zapłacić za mieszkanie. Ostateczna kwota może się różnić od wpisanej w umowie nawet o kilkanaście procent.
   Inny przykład - deweloperzy uzależniają przekazanie mieszkania aktem notarialnym od uregulowania "wszystkich zobowiązań finansowych" oraz "niezalegania z opłatami z tytułu czynszu wobec podmiotu zarządzającego i administrującego". Klient musi zapłacić więc nawet pieniądze, które - jego zdaniem - deweloperowi się nie należą, bo np. spartaczył mieszkanie. Klient może się domagać zwrotu pieniędzy dopiero na drodze sądowej, co - jak wiadomo - może długo potrwać.
   Czytaliśmy umowy tych firm: •  Agro - Man, •  Arche, •  BRE Locum, •  Catalina Investment, •  Dom Development, •  Ebejot, •  GI Hetman, •  Inved-Bud, •  Pekao Development, •  Turret Poland, •  Viterra Development.
   Deweloperzy z wyrokiem się nie zgadzają. Ich zdaniem proponowane przez nich klauzule są dozwolone, bo klienci - jak wymaga kodeks cywilny - poprzez negocjacje mają wpływ na treść umów.
   - Stworzyliśmy nawet wewnętrzną procedurę - zapewnia odpowiedzialny za te sprawy w J.W.Construction Norbert Kotala. - Dziennie dajemy po kilka, kilkanaście zgód na duże zmiany w umowach.
   Podobne stanowisko ma inny potentat - Dom Development. Jego zdaniem wzory umów, które daje klientom do podpisania, "zawierają postanowienia i intencje prokonsumenckie, nie naruszają interesów konsumentów, ujmują prawa i obowiązki stron w sposób proporcjonalny i równy, są zrozumiałe i nie zawierają ukrytych znaczeń".
   Tyle że deweloperzy doskonale wiedzą, że mogą dyktować warunki klientom. Szczególnie w dużych miastach, np. w Warszawie chętnych na mieszkania jest dziś więcej, niż się ich buduje.
   Czy firmy wycofają się z zakwestionowanych przez sąd paragrafów? Cześć firm, np. Pekao Development, nabrało wody w usta, twierdząc, że decyzje podejmie dopiero wtedy, gdy pozna uzasadnienie wyroku sądu. Inni nie wykluczają pewnych zmian. Dom Development twierdzi, że "aktualnie trwa proces związany z modyfikacją niektórych postanowień w umowach przedwstępnych, z których część została już wprowadzona, a pozostałe zostaną wprowadzone w najbliższym czasie".
   PZFD, któremu w poniedziałek wysłaliśmy pytanie, czy stosowanie przez członków budzących duże wątpliwości klauzul jest zgodne z Kodeksem Dobrych Praktyk i jego duchem, do tej pory nie odpowiedział na pytanie.
   Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował już blisko 50 klauzul dziewięciu innych firm (UOKiK wymienia je na stronie internetowej - www.uokik.gov.pl - w „Rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone”). Były to klauzule: •  zielonogórskiego Przedsiębiorstwa Inżynieryjno-Budowlanego „San-Bud", •  gliwickiej spółki Miły Dom, •  Przedsiębiorstwa Budowlanego „Warta" z Gorzowa Wielkopolskiego, •  łódzkiej spółki BRE Locum, •  krakowskiej Budrem, •  toruńskiej Budlex.
   Ponadto - jak wynika z rejestru - indywidualni klienci wygrali w sądzie spór o klauzule z firmami Echo Investment, Dom Invest i Bien Haus.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 03-06-2005

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.