informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 38 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Boom na rynku nieruchomości
   Ceny nieruchomości rosną jak szalone. Od momentu naszego wstąpienia do Unii przynajmniej o 10 proc. Na rynku rządzą spekulanci, także zagraniczni. Poland is number one - mówią Anglicy i kupują u nas pakietowo po 30-40 mieszkań
   Średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania w Warszawie skoczyła przez rok o 500 zł - twierdzi Robert Chojnacki ze specjalistycznego serwisu internetowego TabelaOfert.pl. O ile w maju 2004 r. metr kw. kosztował niecałe 3,9 tys. zł, to teraz już 4,4 tys. zł. To ponad 12-proc. wzrost w ciągu roku!
   W Warszawie, Krakowie czy Trójmieście deweloperzy mogą przebierać w klientach. 
   Żeby kupić mieszkanie, zapisałem się do kolejki liczącej kilkaset osób - wspomina jeden z czytelników. - Udało mi się tylko dlatego, że w formularzu podałem nazwisko narzeczonej, które zaczynało się na A. Handlowcy dzwonili do klientów w kolejności alfabetycznej.
   Duży popyt podbija też ceny ziemi rolnej.
   Zdaniem Grażyny Kapelko z Agencji Nieruchomości Rolnych jeszcze niedawno hektar gruntu z zasobów skarbu państwa można było kupić średnio za 3,5 tys. zł, teraz kosztuje ponad 5 tys. zł.
   Do niedawna kupnem gruntu rolnego zainteresowani byli tylko rolnicy indywidualni. Dziś przez dopłaty z UE - średnio 500 zł na hektar - wyrosła im poważna konkurencja w postaci przedsiębiorców z miast. Kupują po 60 hektarów z inwentarzem i wynajmują ludzi do gospodarki. Spora część z nich traktuje ziemię jako lokatę na przyszłość. Nie chcą uprawiać buraków czy pszenicy, tylko łąki, które wymagają minimalnej pracy - wystarczy je kosić kilka razy do roku.
   Nieruchomości stały się okazją do zarobienia szybkich pieniędzy. - Na lokacie bankowej można zarobić 3 proc. rocznie - twierdzi Chojnacki. - Na obligacjach punkt więcej. Akcje to za duże ryzyko. A nieruchomości ciągle drożeją. Dostrzegli to spekulanci.
   Krajowi inwestorzy kupują mieszkania hurtowo, po kilkanaście, zbijając w negocjacjach cenę. Potem, tuż przed zakończeniem inwestycji, odsprzedają swoje prawa osobom trzecim nawet z kilkudziesięcioprocentowym zyskiem.
   Od kilku miesięcy mają dodatkowo silną konkurencję w postaci specjalistycznych funduszy nieruchomości np. Arka BZ WBK czy Skarbiec Rynku Nieruchomości oraz inwestorów z Wielkiej Brytanii.
   Anglicy mówią: Poland is number one i kupują u nas po 30-40 mieszkań - opowiada Chojnacki. - Właśnie realizujemy kilka takich transakcji.
   Brytyjczycy mają spore doświadczenie w podobnych inwestycjach - przez ostatnią dekadę ceny nieruchomości w Londynie wzrosły o 300 proc. O ile jednak tamtejszy rynek tak dynamicznie rozwijać się już nie będzie, o tyle Polska - według specjalistów - najlepsze lata ma dopiero przed sobą.
   Brytyjczyk po sprzedaniu u siebie kawalerki w kiepskim stanie może kupić dwupoziomowy apartament w warszawskim Wilanowie i jeszcze ma pieniądze na jego wykończenie.
   Królestwem spekulantów są Warszawa, Kraków oraz Trójmiasto. Ale zaczynają oni działać też we Wrocławiu. Jest to jedyne duże miasto w Polsce z szybko rozwijającym się rynkiem pracy, gdzie do niedawna nie działał żaden duży deweloper. - Można tu sporo zarobić, kupując praktycznie wszystko - pod warunkiem, że jest większe od budy dla psa i przyzwoicie zaprojektowane - mówią pośrednicy.
   Uwagę coraz liczniejszych inwestorów zaczynają przyciągać też Łódź i Śląsk oraz miejscowości turystyczne. Np. w Kołobrzegu i na Helu chętnie inwestują Niemcy.
   Ceny nieruchomości będą rosnąć i to przez dziesięciolecia - przekonuje Marcin Ochyra z Open Finance, zajmującej się m.in. doradztwem finansowym.
   A to m.in. za sprawą trwającego procesu konwergencji, czyli wyrównywania cen i poziomu życia między Polską i krajami tzw. starej Unii. Na początku lat 90. Polacy zarabiali średnio 80 dolarów miesięcznie, dziś - ok. 750 dol.
   Ponadto przez ostatnie pięć lat stopy procentowe w Polsce spadły z poziomu 19 proc. do ok. 6 proc., a oczekuje się kolejnych obniżek. To wpływa na coraz większą dostępność kredytów.
   Rzeczoznawcy majątkowi podkreślają także, że w Polsce ziemia rolna jest wciąż za tania i musi drożeć. Do niedawna proces ten odbywał się w tempie ok. 2,5 proc. na kwartał. Teraz przyspie szył nawet o drugie tyle.
   Trzeba też pamiętać, że póki co ziemi nie zaczęli jeszcze kupować cudzoziemcy - Polska wynegocjowała z UE 12-letni okres przejściowy na jej sprzedaż osobom z zagranicy.
   W 2008 roku z 7 do 22 proc. skoczy stawka VAT na nowe mieszkania. - Spodziewam się wtedy niewielkiego zakłócenia tempa wzrostu cen - mówi Chojnacki. - Potrwa to rok, góra dwa lata.
   Taka sytuacja miała miejsce na Węgrzech, gdzie wprowadzenie 25-proc. VAT-u wraz z wejściem tego kraju do UE na moment zatrzymało rozwój rynku mieszkaniowego w Budapeszcie.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 09-05-2005

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.