informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 68 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Polska rok po wejściu do Unii Europejskiej
   Ci, którzy przepowiadali katastrofę w związku z wejściem do Unii Europejskiej nadal cieszą się społecznym zaufaniem. Po roku od naszego wejścia do Unii Europejskiej powinniśmy wziąć się za rozliczanie polityków, którzy spędzali nam sen z powiek katastroficznymi wizjami o kolejnym rozbiorze Polski. Katastrofy oczywiście nie było – tymczasem politycy, którzy ją wieszczyli, idą w zaparte i dalej karmią nas swoimi czarnymi przepowiedniami.
   Nawet gdyby nie przyłączać się do chóru optymistów i euroentuzjastów, trzeba przyznać, że ogromna większość ludzi już się Unii nie boi. Może rzeczywiście nie skorzystali bezpośrednio na dobrodziejstwach politycznego zjednoczenia, ale z pewnością już przekonali się, że czarnowidztwo polityków z czasów naszych negocjacji członkowskich było tylko grą pod publiczkę. Jednak w Polsce – kraju krótkiej politycznej pamięci – trybuni ludowi wiedzą, że mogą pleść co chcą, bo nikt ich nie ma w zwyczaju rozliczać za słowa.

   Dziś wiemy, że z punktu widzenia zwykłego obywatela Unia to m. in.:

  • Większa swoboda podróżowania,
  • 6 mld dopłat bezpośrednich dla rolników (poparcie rolników dla UE wzrosło z 20 procent do 60).
  • 60-procentowy wzrost eksportu polskich towarów rolno-spożywczych, co oznacza, że lepiej się mają zakłady i powinno być w nich więcej miejsc pracy.
  • Tańsze niektóre towary m.in. używane samochody.
  • Otwarte rynki pracy w trzech krajach UE. W sumie 65 tys. ludzi wyjechało do pracy, zatem – nieznaczny spadek bezrobocia.

       Ale UE to także:
  • Droższa żywność (mięso, mleko, cukier, ryż).
  • Droższa produkcja rolna (bo podwyżki).
  • większa biurokracja. Jeszcze rok temu w opinii wielu polityków nasza akcesja do UE jawiła się jako największy błąd polskiej polityki zagranicznej od końca wojny. Katastrofa prawdziwa. Klęska, z którą będziemy walczyć przez lata. Po roku widać, że się mylili. Ale za błąd nie zapłacili i dalej nie bacząc na honor przewodzą niektórym środowiskom.

       Zgodę na przystąpienie Polski do Unii uzyskano w referendum poprzez ogłupienie społeczeństwa. Gdyby społeczeństwo znało całą prawdę od początku do końca, na pewno wynik referendum byłby inny i lepszy dla Polski – mówił ponad rok temu Andrzej Lepper, lider Samoobrony. W niuanse nie bawił się były premier Jan Olszewski, który ogłosił Polakom taką oto prawdę: – Dzień podpisania traktatu to dzień naszej klęski. Przystępujemy do Unii na warunkach drugiej kategorii.
       Wojciech Mojzesowicz, który teraz robi karierę w Prawie i Sprawiedliwości braci Kaczyńskich, był już wtedy pierwszym sprawiedliwym, który bronił rolników przed tą straszną Unią: – Jeżeli chodzi o rolnictwo to z UE nic nie możemy się już spodziewać. Przegraliśmy – mówił.
       Prawicę prowadził przeciwko UE także Jan Łopuszański: – Rzekome beneficja z UE są tylko gruszkami na wierzbie. Zygmunt Wrzodak z LPR rok temu nie dawał nadziei: – Nie ma co wierzyć, że UE pobudzi polską gospodarkę, że nastąpi rozwój, nastąpi boom. Absolutnie o to im nie chodzi. Chodzi o rynek zbytu.
       Podczas gdy normalnym ludziom zrobiłoby się chociaż głupio, że tak bardzo nie trafili ze swoimi przewidywaniami, politycy nadal chodzą z podniesionymi czołami. – Poczekajmy 4-5 lat – łagodnieje teraz Roman Giertych. Poczekajmy. Hiszpania – żeby wziąć pierwszy z brzegu przykład – też spokojnie czekała robiąc swoje i chyba dobrze na tym wyszła.

       Nasza korzyść
    * Unia nam dała – 2,79, mld euro
    * Unii daliśmy – 1,24 mld euro
    * Jesteśmy na plusie – 1,55 mld euro

       Obok wyliczania co do centa naszych korzyści z wstąpienia do Unii warto zauważyć być może tę najistotniejszą wartość, jaką jest mentalna wspólnota z Europą zachodnią. Jaką jest pozbycie się wreszcie tego nieznośnego poczucia pozostawania w drugiej lidze. Z pewnością akcesja była pierwszym formalnym krokiem w dobrym kierunku. Dostaliśmy narzędzia, których teraz musimy odpowiednio użyć. Zwykli Polacy, w przeciwieństwie do wielu polityków, w lot pojęli, jak wiele teraz zależy od naszej aktywności. Może rzeczywiście dość już strzępienia języka i opowiadania o naszej biedzie – teraz do roboty.


  • Źródło: Bankier.pl - Polski Portal Finansowy
    Dodał: pp

    Data dodania: 04-05-2005

    © 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

    Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.