informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Potwierdzanie autentyczności e-maili
(..)Pomimo tego, że poczta elektroniczna jest jedną z najpopularniejszych usług internetowych, w swojej czystej formie jest zarazem jedną z najmniej bezpiecznych. I nie chodzi tylko o kwestie dostępu osób trzecich do naszych listów (co nie stanowi głównego tematu tego artykułu), ale przede wszystkim o wiarygodność otrzymywanych od kogoś i wysyłanych samemu przesyłek. O co chodzi? Już tłumaczę. Otóż jak trudno jest wysłać komuś maila z adresu billgates@microsoft.com albo aleksander.kwasniewski@gov.pl? Nie stanowi to żadnego problemu i nie trzeba być do tego super-hackerem. Taka sytuacja ma miejsce, ponieważ o ile do odbierania poczty korzystamy zwykle z serwera POP3, któremu musimy się jakoś przedstawić (np. podając swój login i hasło), o tyle do jej wysłania skorzystać możemy już z dowolnego serwera SMTP, który nam to umożliwi. I jeśli znajdziemy (lub sami skonfigurujemy sobie na własnym komputerze) taki serwer SMTP, który nie sprawdzi czy faktycznie mamy prawo wysłać list korzystając z danego adresu, możemy podać się za Billa Gates'a czy Aleksandra Kwaśniewskiego. I jak później sprawdzić, czy e-mail od naszego kolegi jest faktycznie e-mailem od naszego kolegi (lub faktycznie od Billa Gates'a)? No więc, tu zaczynają się schody. Niby jest to proste, bo przecież zawsze możemy zadzwonić lub inaczej skontaktować się bezpośrednio i spytać. Pytanie tylko, po co w takim razie e-mail? Możemy też sprawdzić w tzw. kludges listu, z jakiego adresu został wysłany. Jednak dalsza ocena wiarygodności na podstawie takich przesłanek będzie daleka od ideału. Jak zatem sprawdzić autentyczność otrzymanego listu lub zadbać o nadanie odpowiedniej wiarygodności własnej przesyłce?(...)

więcej

Źródło: infojama.pl - sieci i systemy komputerowe
Dodał: lkonkel

Data dodania: 14-05-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.