informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 56 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Eurokraci namiętnie uczą się polskiego
Unijni urzędnicy drzwiami i oknami szturmują lekcje polskiego. W Komisji Europejskiej trzeba było wprowadzić limity przyjęć.
Zainteresowanie jest ogromne, a będzie jeszcze większe - twierdzi Elżbieta Kwiatkowska, która w Komisji organizuje kursy polskiego. Tylko tam tajniki naszego języka zgłębia około 200 urzędników. Następni stoją w kolejce - na wakacyjny kurs zabrakło już miejsc, a na jesienny zgłosiła się rekordowa liczba 60 osób! Polski błyskawicznie zdobył tytuł najpopularniejszego języka wśród krajów właśnie przyjętych do UE. - Musieliśmy ograniczyć liczbę przyjęć na zajęcia dla początkujących. Mogą się na nie zapisywać wyłącznie ci, którym znajomość języka jest potrzebna w pracy - mówi Kwiatkowska.
Skąd ten boom? Urzędników interesuje Polska, bo zdają sobie sprawę z tego, że to największy z nowych członków UE i znajomość jego języka na pewno się przyda.
Jako pierwsi - od 1996 r. - polskiego zaczęli się uczyć tłumacze. Wśród niech był Portugalczyk Carlos Mateus. - To nie miało nic wspólnego z wejściem Polski do UE. Po prostu zainteresowałem się waszym krajem - wspomina. Dziś po polsku umie nawet przeklinać.
Nauczycielką Carlosa była Maria Głowacz, polonistka mieszkająca w Belgii od 20 lat. - Swych uczniów oceniam bardzo wysoko. Urzędnicy europejscy są pilni, ambitni i błyskotliwi. Pracuje się z nimi bardzo przyjemnie - mówi dziś pani Maria.
Wszystkie unijne dokumenty są tłumaczone na 20 urzędowych języków krajów członkowskich - są to równocześnie języki oficjalne UE. Na korytarzach i w gabinetach instytucji europejskich dominują jednak angielski, francuski, rzadziej niemiecki - czyli tzw. języki robocze. Urzędnicy europejscy muszą znać przynajmniej dwa języki - jeden roboczy i jeden oficjalny. Najczęściej posługują się francuskim - bo Bruksela jest francuskojęzyczna - i angielskim jako najbardziej popularnym.
Nauczycielami polskiego są wyłącznie Polacy. Kurs dla tłumaczy trwa cztery lata, a dla urzędników - trzy. Potem mogą się zapisać się dwuletni kurs biegłego władania językiem. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu, nauka jest bezpłatna - za wszystko płaci Komisja Europejska.
Drugim językiem nowych państw członkowskich, którego eurokraci uczą się najchętniej, jest czeski (ok. 70 pracowników Komisji Europejskiej). Trzecie miejsce w rankingu zajmuje węgierski (ponad 50 osób). Dosyć dużą popularnością cieszy się też rumuński, choć państwo to nie jest członkiem Unii.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 10-05-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.