informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Nie potrafimy gospodarować czasem
   Większość z nas racjonalnie ocenia swoje przyszłe możliwości finansowe. Z gospodarowaniem czasem radzimy sobie gorzej. Ulegamy złudzeniu, że w przyszłości będziemy mieć go o wiele więcej niż dzisiaj - twierdzą amerykańscy specjaliści.
   Uporządkować papiery, wrócić do odłożonej książki, posprzątać piwnicę, odwiedzić ciotkę, pójść do dentysty - z rozmachem zapełniamy rubryki w terminarzu. Kiedy jednak jutro zmieni się w dziś, możemy być rozczarowani - dowodzą badania Gala Zaubermana i Johna Lyncha Jr. opublikowane w lutowym "Journal of Experimental Psychology: General". W centrum zainteresowania amerykańskich naukowców znalazły się czas i pieniądz - dwa dobra, które w sposób wyjątkowy wpływają na nasze codzienne życie, wybory i plany.
   "Pomyśl o swoich dzisiejszych zajęciach i czasie wolnym. Teraz wyobraź sobie przypuszczalne zajęcia i czas wolny tego samego dnia, ale za miesiąc. W którym dniu spodziewasz się mieć więcej czasu wolnego?" - zapytali uczestników pierwszego eksperymentu. Następnie takie samo pytanie padło odnośnie wolnych pieniędzy dostępnych dzisiaj i za miesiąc. Badani oceniali dostępność czasu (lub pieniędzy) w skali od 1 do 10. Okazało się, że optymistycznie patrzą w przyszłość i za miesiąc spodziewają się więcej finansowego i czasowego luzu niż dzisiaj. A szczególnie dużo obiecywali sobie wolnego czasu.
   Czyżby stanowili specjalnie dobraną grupę optymistów, oczekiwali przypływu gotówki, byli tuż przed wakacjami? Nic z tych rzeczy! Ulegli psychologicznemu efektowi dyskontowania, czyli subiektywnego pomniejszania lub powiększania wartości jakiegoś dobra, z którego można skorzystać dopiero za pewien czas. To na gruncie ekonomii powstał termin "dyskontowanie" i to ekonomiści pierwsi zaczęli opracowywać teoretyczne modele wyjaśniające zależności między czasem a wartością. Jednak ich normatywne, idealne modele nie do końca wyjaśniały specyfikę, często niekonsekwentnego ludzkiego zachowania. Okazuje się na przykład, że większość z nas woli za 31 dni dostać większą nagrodę niż za 30 mniejszą, ale zdecyduje się przyjąć mniejszą nagrodę dzisiaj niż pojutrze większą. To odwrócenie preferencji wynika z impulsywności naszych decyzji, czego ekonomia nie przewiduje. Dopiero intensywnie rozwijająca się od kilku lat nauka zwana "ekonomią behawioralną" odkrywa różne, specyficzne wzory dyskontowania, w których dochodzi do nieoczekiwanych zwrotów w przypisywaniu wartości jakiemuś dobru, a opisywane tu badania wywodzą się z tego właśnie nurtu.
   Kolejny eksperyment Zaubermana i Lyncha podzielono na dwa etapy. Najpierw 16 marca poproszono badanych - tak jak wcześniej - o ocenę wolnego czasu dostępnego im dzisiaj, oraz tego, który spodziewają się mieć 6 i 8 kwietnia, a więc mniej więcej za trzy tygodnie. Tak samo oceniali swoje możliwości finansowe. A potem 6 kwietnia badani wypowiadali się o tym, czego oczekują już za dwa dni, czyli 8 kwietnia.
   W prognozach dotyczących pieniędzy nie zauważono niczego niezwykłego - tak jak i w poprzednim eksperymencie ankietowani trochę przesadzali ze swoimi wyobrażeniami. Natomiast z odczuciem czasu wolnego stała się rzecz niezwykła. 8 kwietnia widziany z dystansu dwu dni okazał się aż pięć razy "luźniejszy czasowo", niż ten sam 8 kwietnia widziany z perspektywy trzech tygodni. Dlaczego?
   Wyobrażając sobie przyszły czas wolny, w znikomym stopniu opieramy się na zdobytym doświadczeniu. "Dziś" zwykle spostrzegamy jako niezwykle wypełnione różnymi zajęciami i nieprzewidywalnymi zdarzeniami, które wydają się być okazjonalne, przemijające, zakłócające normalny bieg rzeczy. Wyjątkowo przecież zepsuła się pralka, spóźnił się autobus, boli nas głowa i zachorował pies. Jesteśmy przekonani, że jutro już tak nie będzie. Co więcej, dzień jutrzejszy jawi nam się jak wybawienie z obecnych opresji. "Byle do jutra" - myślimy sobie. Stąd skłonni jesteśmy tak bardzo przeceniać wolny czas, jaki będziemy mieli za dwa dni - wyjaśniają autorzy. Prognozy tego, co się stanie za trzy tygodnie, są już bardziej racjonalne, choć też przesadzone.
   Z pieniędzmi jest inaczej. Są konkretne i łatwo zamienne na jakiś równie wymierny towar. Wczoraj wydaliśmy na jedzenie 50 zł i raczej taką samą kwotę wydamy jutro. Natomiast czas nas zwodzi, z całą pewnością jest mniej przewidywalny niż pieniądze, podlega w naszym subiektywnym odbiorze różnym zniekształceniom. Wiadomo, że 20 minut przed gabinetem dentystycznym to nie te same 20 minut spędzone w pubie z przyjaciółmi.
   Wypada więc mieć trochę zrozumienia dla tych, którzy spóźniają się, nie przychodzą na spotkania i zawalają terminy. Mniej wymówek mają zaś ci, którzy zaciągają niespłacalne pożyczki i nie oddają długów.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 27-02-2005

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.