informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość, oraz: ibbman, marekzumik142
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

2004 r. w gospodarce światowej: było nieźle
   Mijający rok w gospodarce światowej minął pod znakiem dwóch krajów: Chin i USA. Poza tym jak szalona drożała ropa, dolar bez opamiętania tracił na wartości... Ale ekonomiści nie mogą kręcić nosami: dekoniunktura już za nami.
   W 2004 r. ekonomiści wchodzili pełni obaw - przede wszystkim o gospodarcze konsekwencje politycznych decyzji. Obawiali się, że ożywienie gospodarcze w USA nie będzie trwałe, konflikt w Iraku przestraszy inwestorów, a Europa nie poradzi sobie ze spowolnieniem gospodarczym.
   Na szczęście nie wszystkie przepowiednie pesymistów się sprawdziły: tempo globalnego wzrostu PKB wyniesie zapewne 5 proc., czyli najwięcej od ponad dekady, a inwestycje zagraniczne rosną.
   Amerykańskie wybory prezydenckie miały być decydujące nie tylko dla politycznej, ale również gospodarczej przyszłości globu. Przyszedł czas zapłaty za stymulowanie rozwoju gospodarczego cięciami podatkowymi: rachunek opiewa na ponad 400 mld dol. - taki jest w tym roku deficyt budżetowy USA.
   Administracja George'a Busha przestraszyła tym nawet największych optymistów, szczególnie że deficyt wciąż może rosnąć. Okazało się, że nie jest to przeszkoda dla Amerykanów, którzy wybrali Busha na drugą kadencję.
   Gospodarka USA rozwijała się stabilnie - kwartalne tempo wzrostu PKB oscylowało w granicach 3-4 proc., a więc tak, jak życzyli sobie tego ekonomiści ("niech rosną trwale, niekoniecznie szybko"). Stopa inflacji nie wymknęła się spod kontroli, bo Fed w końcu zaczął podnosić stopy procentowe - pięciokrotnie w ciągu roku, konsumenci byli w miarę zadowoleni. Ameryka ustabilizowała światową gospodarkę.
   Zupełnie inne nastroje panowały w Brukseli. O ile Amerykanie mogli się cieszyć ze wzrostu, Europejczycy nie mogli poradzić sobie z ociężałą gospodarką. PKB rosło powoli: w całym roku stopa wzrostu szacowana jest tylko na 2,3 proc., a więc prawie o połowę mniej niż w USA.
   Dwunastu krajom strefy euro nie pomagało rekordowo mocne euro, które drożało z dnia na dzień i zmniejszało rentowność eksporterów - jednej z nielicznych lokomotyw unijnej gospodarki. W skali roku euro zyskało na wartości wobec dolara ponad 11 proc.
   Zmieniła się również Komisja Europejska - odeszła silna drużyna gospodarcza, m.in. komisarze handlu Pascal Lamy i rolnictwa Franz Fischler.
   Kierowcy na pewno nie będą dobrze wspominać 2004 r. Ceny ropy szły w górę, przede wszystkim z powodu niestabilności politycznej w Iraku. Ataki na rurociągi, opóźniający się eksport irackiego surowca, wyjątkowo gorące lato w USA (a więc więcej energii dla klimatyzatorów) oraz strajki w Wenezueli i Nigerii podbiły cenę czarnego złota.
   Na początku roku za baryłkę ropy gatunku light crude płacono nieco ponad 30 dol., a w szczytowym momencie - na początku listopada - kosztowała ona ponad 55 dol.! To skok cen o prawie 100 proc.
   Wysokie ceny ropy odbiły się niekorzystnie na możliwościach całej globalnej gospodarki - jak twierdzą ekonomiści MFW, spowolniły jej rozwój.
   Ten rok był rekordowy, jeżeli idzie o spory handlowe. Potęgi wymiany międzynarodowej, czyli Unia i USA poszły na wymianę ciosów. Wygrała Bruksela, której Światowa Organizacja Handlu dała prawo nałożenia ceł karnych o rekordowej wartości... 4 mld dol.!
   Poszło o amerykańskie ulgi podatkowe dla eksporterów, czyli tzw. ustawę o FSC (Foreign Sales Corporation). W trybunale WTO okazało się, że są niezgodne z regułami światowego handlu; USA musiało się ugiąć i zmienić prawo.
   To triumf gospodarczego multilateralizmu, zwycięstwo WTO jako organizacji i dowód na istnienie skutecznego mechanizmu, za pomocą którego kraje mogą dochodzić swoich praw. Inna sprawa, że nie wszystkie mają wystarczająco dużo wiedzy, by z tego mechanizmu korzystać.
   Na forum Światowej Organizacji Handlu udało się jeszcze jedno: wznowić rozmowy o tym jak liberalizować światowy handel. Zdecydowano, że dopłaty eksportowe dla rolników znikną. Najbardziej szkodliwe subsydia rolne będą ograniczane. Cła - spadną. To, jak szacuje Bank Światowy, pomoże do 2015 r. zwiększyć globalny PKB o pół biliona dolarów.
   Deklaracje z planu WTO są ważne dla krajów biednych. One eksportują przede wszystkim towary rolne, a subsydia dla rolników w krajach bogatych im w tym przeszkadzają. W 2003 r. całe wsparcie dla rolników w krajach OECD sięgnęło 260 mld dol.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 26-12-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.