informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 62 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Polska blokuje patentowanie oprogramowania
   Polski rząd zablokował w Brukseli dyrektywę o patentowaniu oprogramowania komputerowego. Teraz polscy eurodeputowani będą mieli czas, by poprawić ją zgodnie z postulatami polskich firm i programistów.
   Zdaniem części prawników w obecnym brzmieniu projekt nowej dyrektywy dopuszcza możliwość patentowania tzw.algorytmów, czyli schematów działania wykorzystywanych w programach komputerowych. To interpretacja korzystna dla wielkich koncernów komputerowych, które stać będzie na składanie kosztownych wniosków patentowych. Zdaniem wiceministra nauki i informatyzacji Włodzimierza Marcińskiego, patentując powszechne algorytmy czy elementy programów (choćby kliknięcie myszką w ikonę), duże firmy programistyczne będą w stanie wyeliminować z rynku mniejszych rywali i niezależnych programistów lub wymuszać od nich spore opłaty licencyjne. Zdaniem prof. Jerzego Buzka, eurodeputowanego PO zaangażowanego w sprawę komputerowych patentów, w grę mogą wchodzić miliardy złotych w skali roku.
   Dyrektywę we wtorek miała przyjąć Rada Ministrów UE (w tym przypadku akurat ministrów rolnictwa), bez dyskusji, na podstawie porozumienia politycznego z maja tego roku. Wówczas Polska dyrektywę poparła, a Hiszpania, Belgia, Austria i Włochy, które były przeciw, nie zebrały tzw. mniejszości blokującej. Gdyby wtedy także Polska była przeciw, to dyrektywa by po prostu nie przeszła.
   Ponieważ złamanie raz danego słowa groziłoby Polsce poważnymi konsekwencjami w innych ważnych dla nas kwestiach (dyrektywa o usługach, pakiet ustaw chemicznych REACH itd.), nasi przedstawiciele poprosili wczoraj przewodzących Unii Holendrów, by odwlekli przyjęcie dyrektywy. Holendrzy się zgodzili, choć niechętnie - oto stracili bowiem jeden z punktów, który chcieli ogłosić jako sukces swych półrocznych rządów w Unii. Sprawa wróci już w styczniu podczas pierwszej - zapewne także rolnej - Rady Ministrów - już pod wodzą Luksemburga. Wówczas nasi dyplomaci dyrektywę poprą, ale dołączą list z wyjaśnieniami, jakich zmian mimo wszystko chcielibyśmy jeszcze dokonać. Będą o to walczyć w Strasburgu polscy eurodeputowani pod wodzą Jerzego Buzka i Adama Gierka (UP).
   To prof. Buzek namówił wczoraj w nocy wiceministra nauki i informatyzacji Włodzimierza Marcińskiego, by ten osobiście pojechał do Brukseli i zablokował przyjęcie niechcianej przez polskich informatyków dyrektywy.
   Środowisko informatyków w Polsce jest zgodne: należy patentować wynalazki tworzone z użyciem komputerów, bo takich w XXI wieku jest ogromna większość, ale nie programy komputerowe jako takie - tłumaczył dziennikarzom w Brukseli Marciński. - Tymczasem tekst dyrektywy nie jest jednoznaczny - ilu prawników, tyle zdań. W interesie Polski jest, by oprogramowanie nie było opatentowane. Musimy stworzyć małym i średnim firmom warunki rozwoju. Dlatego dyrektywę trzeba poprawić.
   Polacy w Parlamencie zabiegają o to, by dyrektywę ponownie rozpatrzyć w pierwszym czytaniu, choć już przez nie przeszła. W II czytaniu do wniesienia poprawek potrzebna jest większość kwalifikowana, a nie zwykła (a duże firmy komputerowe prowadzą intensywny lobbing na rzecz najszybszego przyjęcia dyrektywy bez żadnych już zmian).
   Jeśli poprawki uda się przeprowadzić w Parlamencie, to dyrektywa zostanie najpewniej przyjęta po wakacjach 2005 r. Jeśli nie, to zapewne zostanie i tak przyjęta, ale o pół roku później, z tradycyjnym, dwuletnim okresem przejściowym na wprowadzenie jej do prawa polskiego. Nawet przedstawiciele polscy w Brukseli przyznawali wczoraj, że wcześniej czy później wszyscy polscy programiści będą się musieli nauczyć żyć z patentami - tak jak żyją z nimi programiści w USA.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 21-12-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.