informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Reklama w internecie rozpycha się łokciami
   Amerykańscy eksperci przewidują prawdziwą ekspansję reklamy w internecie. W USA już za trzy lata internet będzie wykorzystywany w przeszło 90 proc. kampanii promocyjnych - szacują.
   Takie są przewidywania liderów amerykańskiego przemysłu reklamowego - menedżerów z agencji, domów mediowych i przedstawicieli reklamodawców. Branżowa organizacja American Advertising Federation (AAF, zrzeszająca 50 tys. pracowników reklamy i 130 firm w USA) zbadała opinie 121 menedżerów najwyższego szczebla, w większości z bardzo dużym, 15-letnim lub dłuższym doświadczeniem w tej branży.
   Celem było prognozowanie trendów na rynku reklamowym w najbliższych latach. Zdaniem uczestników badania jednym z najbardziej wyraźnych zjawisk będzie wzrost reklamowego znaczenia internetu.
   Trend ten - z przerwą po załamaniu rynku w wyniku pęknięcia internetowej "bańki mydlanej" w 2000 r. - daje się zauważyć już od pewnego czasu. W ciągu ostatnich trzech lat udział wydatków na promocję w internecie w całym torcie reklamowym (telewizja, prasa, radio i inne) zwiększył się w USA z 5 do ponad 8 proc. AAF przewiduje, że wzrost będzie coraz szybszy i za kolejne trzy lata nakłady na reklamę internetową będą już stanowić 17 proc.
   Dużą rzadkością staną się kampanie reklamowe niewykorzystujące w ogóle nowego medium. W 2001 r. bez udziału internetu odbywało się 25 proc. kampanii, w tym roku jest to nieco ponad 17 proc. Zdaniem uczestników sondażu AAF w roku 2007 już tylko 8,5 proc. mediaplanów nie będzie uwzględniać żadnej z form reklamy internetowej.
   - Nierealistyczne i nadmiernie optymistyczne wizje z końca lat 90. są już daleko za nami. Teraz mamy jasność co do faktycznych korzyści z reklamy online - stwierdza raport AAF. Wśród przyczyn swych korzystnych dla internetu prognoz badani menedżerowie wymieniają cztery główne czynniki:
•  efektywność i opłacalność finansową reklamy online;
•  coraz to nowsze formy reklamy w internecie, które mogą skutecznie przebić się przez ogólny „szum reklamowy" i przyciągnąć uwagę adresatów;
•  możliwość precyzyjnego adresowania reklamy do wybranych grup odbiorców;
•  to, że reklama w internecie potrafi świetnie uzupełniać kampanie prowadzone w mediach tradycyjnych, a umiejętnie stosowana w parze z reklamą tradycyjną doskonale wzmacnia przekaz tej ostatniej.
   Wśród powodów prognozowanej ekspansji reklamy online analitycy często wymieniają również zyskujący szybko na popularności szerokopasmowy dostęp do sieci.
   Tezy o powtórnym boomie reklamy w internecie poparte są konkretnymi liczbami. Według wyliczeń innej branżowej organizacji Interactive Advertising Bureau (IAB) oraz firmy PricewaterhouseCoopers w pierwszym półroczu amerykański rynek reklamy online wzrósł o niemal 40 proc., a od stycznia do czerwca na reklamę w sieci wydano tam 4,6 mld dol. (jeszcze większy wzrost otrzymamy, porównując same tylko drugie kwartały 2004 i 2003, kiedy to nakłady reklamowe na internet wzrosły o prawie 43 proc.). Jedną z lokomotyw tego wzrostu jest szybko rosnąca popularność reklamy w wyszukiwarkach (dołączanej do wyników wyszukiwania) - w drugim kwartale w USA wartość tego rynku sięgnęła 947 mln dol. To prawie dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
   Jeszcze inna firma badawcza - eMarketer - prognozuje, że amerykański rynek reklamy internetowej osiągnie w tym roku wartość 9,1 mld dol. Byłby to rekord - o 1 mld więcej niż w dotychczasowym szczycie w roku 2000. Na rok przyszły eMarketer prognozuje dalszy wzrost do 11 mld dol.
   Pewnym pocieszeniem dla osób obawiających się, że nachalna reklama zabije przyjemność korzystania z internetu oraz prywatność jego użytkowników, może być to, że badani przez AAF menedżerowie negatywnie wypowiadali się o stosowaniu programów reklamowo-szpiegowskich (adware/spyware). Często wbrew woli i wiedzy użytkowników instalują się one na komputerach, śledzą zachowanie internauty i na tej podstawie dobierają i serwują mu reklamy.
   60 proc. uczestników sondażu zdecydowanie opowiedziało się przeciw stosowaniu takich metod, podczas gdy zaledwie 12 proc. menedżerów uznało, że tego typu techniki mogą być w pewien sposób przydatne i wartościowe dla reklamodawców.
   Polska część organizacji IAB ocenia, że ten rok może być przełomowy także dla rozwoju naszego rynku e-reklamy. Na podstawie wyników z pierwszego półrocza (wartość rynku rzędu około 48 mln zł netto) IAB Polska szacuje, że w całym roku realne wydatki na reklamę online powinny osiągnąć w Polsce poziom 75 mln zł. Stanowiłoby to wzrost o blisko 50-55 proc. w stosunku do roku ubiegłego.
   Nie ulega wątpliwości, że internet jest obecnie najszybciej rozwijającym się w Polsce medium reklamowym. Oprócz tradycyjnie już reklamujących się w sieci branż finansowej czy telekomunikacyjnej do internetu napływają reklamodawcy z innych dziedzin przemysłu i handlu (dobra szybkozbywalne, farmacja i in.). Polskie IAB prognozuje, że w 2007 r. wydatki na reklamę online sięgną u nas już 147 mln zł.
   Internet w Polsce to jednak wciąż rynkowa nisza. Według IAB w naszym kraju dopiero na koniec tego roku wydatki na e-reklamę mają szansę dojść do poziomu około 1,2 proc. całości wydatków reklamowych. W przyszłym roku zaś może zdołają osiągnąć wartość 1,5 proc.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 13-11-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.