informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Wokół Ziemi krążą niewidzialne komety
   Większość komet jest tak czarna, że aż prawie niewidzialna. Niczym kosmiczne duchy przemierzają Układ Słoneczny i grożą niespodziewanym uderzeniem w Ziemię - ostrzegają astrofizycy z Wielkiej Brytanii.
   Astronomów od lat zastanawia, że na niebie pojawia się tak mało komet podobnych do słynnej komety Halleya. Dlaczego tak się dzieje?
   Komety przybywają do nas z wielkiego obłoku Oorta, który znajduje się na peryferiach Układu Słonecznego, tysiące razy dalej niż najbardziej odległe planety. Większość z nich tylko raz przelatuje w pobliżu Słońca, a potem na tysiąclecia znowu znika w głębokiej otchłani kosmosu. Ale część z nich (według rachunków - blisko 1 proc.) powinna być "przechwycona" przez grawitację planet i odtąd już regularnie - raz na kilka, kilkadziesiąt lat - przelatywać koło Ziemi, tak jak kometa Halleya. Problem w tym, że takich usidlonych komet powinno być tysiąc razy więcej, niż widać. 
   - Przypomina to sytuację, w której od czasu do czasu przez otwarte okno sali gimnastycznej wpadają do środka jaskółki. Liczymy wlatujące ptaki, spodziewając się, że tylko niewielka część z nich zdoła się wydostać przez drugie, otwarte okno po przeciwnej stronie sali. Gdy jednak liczymy z kolei ptaki uwięzione wewnątrz sali, okazuje się, że jest ich znacznie mniej, niż oczekiwaliśmy - opisuje dr Tomasz Kwiatkowski z obserwatorium Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
   Gdzie się podziały te komety, których astronomom brakuje w bilansie? Do tej pory tłumaczono, że niczym mityczny Ikar nie wytrzymały ciepła słonecznego i rozkruszyły się na drobne fragmenty oraz pył. Ale to nie może być prawda - dowodzą w "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society" astrofizycy Bill Napier, Chandra Wickramasinghe i Janaki Wickramasinghe z walijskiego uniwersytetu w Cardiff. Argumentują, że te rozkruszone komety byłyby co roku źródłem kilkudziesięciu bardzo rzęsistych deszczy meteorów, które rozświetlałyby nocne niebo nad Ziemią. Ponadto przestrzeń wokół Ziemi byłaby tak "zakurzona", że pogodną i bezksiężycową nocą widzielibyśmy rozleglejsze światło zodiakalne (tak nazywana jest słaba poświata światła słonecznego rozproszonego na cząsteczkach międzyplanetarnego pyłu).
   Astronomowie z Cardiff w zamian proponują własne wyjaśnienie. Ich zdaniem większość komet jest pokryta cząsteczkami organicznymi - puchatymi i czarnymi jak smoła, które niemal w 100 proc. pochłaniają promienie światła. I dlatego nawet przez najlepsze współczesne teleskopy nie jesteśmy w stanie ich dostrzec.
   Przedstawiona hipoteza może przy okazji wyjaśnić jedną z tajemnic wielkiej planetoidy Sedna odkrytej w marcu tego roku na peryferiach naszego Układu Słonecznego. Odkrywcy Sedny sugerowali, że towarzyszy jej księżyc - tylko w ten sposób mogli wytłumaczyć jej dość powolne obroty. Samotne globy bowiem zazwyczaj bardzo szybko wirują wokół swych osi - pełny obrót zajmuje im najwyżej kilka godzin. Satelity zaś krępują i spowalniają obroty.
   Chociaż Sedna dość wolno wiruje, nie dostrzeżono przy niej żadnego satelity - nawet kiedy skierowano na nią sokole oko kosmicznego teleskopu Hubble'a. Bill Napier sądzi więc, że ta planetoida ma swój księżyc, ale jest on bardzo ciemny, tak jak hipotetyczne komety. To możliwe, bo Sedna zapewne sama pochodzi z kolebki komet - obłoku Oorta.
   - To intrygująca możliwość - komentuje w tygodniku "Nature" Alan Fitzsimmons, astrofizyk z uniwersytetu w Belfaście. - Natrafialiśmy już w naszym układzie na bardzo ciemne globy, ale według Billa Napiera ukrywają się w nim jeszcze obiekty dużo ciemniejsze, niż jesteśmy w stanie teraz wykryć.
   Przykładem jednego z najciemniejszych znanych obiektów w Układzie Słonecznym jest węglowa planetoida Matylda, która odbija ledwie 4 proc. padającego nań światła. Ciemne są też lodowe jądra znanych komet - pokrywa je skorupa ciemnych związków o strukturze pumeksu. Doskonale widać obłoki i warkocze gazu i pyłu, jakie tryskają z gejzerów przebijających się przez tę skorupę. Ale same jądro jest ciemne jak sadza.
   "Niewidzialne" komety musiałyby być jeszcze dziesięć razy ciemniejsze niż Matylda, a poza tym pozbawione jasnego ogona pyłu i gazu (a więc nieaktywne), żeby ich nie zauważały współczesne teleskopy.
   - Nie jest to wykluczone, lecz zanim znajdziemy dodatkowe dowody ich istnienia, mówienie o nich stanowi luźne spekulacje, których dużo jest we współczesnej nauce - mówi dr Tomasz Kwiatkowski.
   Jeśli jednak okaże się, że naukowcy z Cardiff mają rację, Ziemia jest w poważnym niebezpieczeństwie. Bo gdzieś tam w mroku kosmosu czają się setki komet o rozmiarze kilku kilometrów i w żaden sposób nie potrafimy się dziś przed nimi bronić. Tworzone obecnie systemy wczesnego ostrzegania są wobec nich bezużyteczne. - Taką kometę jesteśmy w stanie dostrzec ledwie na kilka godzin przed uderzeniem w Ziemię - straszy Bill Napier.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 06-11-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.