informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 68 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Wiatraki zamiast kominów

   Na powierzchni Ziemi jest odpowiednio przestronnie i wietrznie, by ustawić kilka milionów wiatraków i z nich czerpać cały prąd - wyliczyli holenderscy naukowcy.
   Zamknijmy kopalnie węgla kamiennego i brunatnego, wygaśmy szyby naftowe, zakręćmy kurki przewodów, którymi płynie gaz, bo wystarczy wiatr - dowodzą w ostatnim numerze fachowego pisma "Energy Economics" badacze z Uniwersytetu w Utrechcie Monique Hoogwijk i jej dwaj współpracownicy Wim Turkenburg oraz Bert de Vries. Ich zdaniem energia, jaka kryje się w ruchach powietrza na Ziemi, jest na tyle duża, że wystarczy jej dla wszystkich, i to z naddatkiem.
   Świat zużywa co roku blisko 16 bln kWh energii. Wypada średnio po 2500 kWh na osobę. Większość spala przemysł, ale mniej więcej jedną czwartą - gospodarstwa domowe. Oczywiście największymi konsumentami prądu są kraje zachodnie. Równocześnie ponad dwa miliardy ludzi, czyli jedna trzecia populacji, w ogóle nie ma dostępu do sieci elektrycznej.
   Uczeni z Utrechtu szacują, że wiatr chwytany przez turbiny zbudowane na lądach mógłby dostarczać co roku około 96 bln kWh. To nie wszystko. Do tego należałoby jeszcze doliczyć wiatraki, które można zakotwiczyć na płytkim dnie morskim w odległości kilku kilometrów od brzegu. Ich maksymalny potencjał wyliczono na blisko 30-40 bln kWh, ale to tylko bardzo szacunkowe dane, bo - jak uważają holenderscy badacze - brak jest wystarczającej ilości danych na temat prędkości wiatru na morzu.


   Za to na lądach takich danych nie brakuje, tu stacje meteorologiczne działają od dawna, ich sieć jest najgęstsza w Europie i Ameryce Północnej. Hoogwijk i jej koledzy wykorzystali informacje z ponad 3500 stacji pomiarowych, a za odpowiednie do budowania turbin uznali te miejsca, w których średnia prędkość wiatru na wysokości 10 m. wynosi 4 m. na s.
   Okazało się, że aż cztery piąte powierzchni ziemskich lądów nie nadaje się na budowę wiatraków, bo wieje tam słabiej. Badacze wykluczyli też tereny gęsto zabudowane i silnie uprzemysłowione, cenne przyrodniczo, a także góry i jeziora. Ale i tak pozostało sporo lądów, na których można ustawić turbiny: ok. 10 mln km kw. (obszar wielkości Chin). Dostarczana przez nie energia przewyższyłaby sześciokrotnie obecne potrzeby świata, ale... byłaby niezwykle kosztowna. Holendrzy wyliczyli, że wyprodukowanie 1 kWh kosztowałoby średnio dolara, czyli ok. 25 razy więcej niż w przypadku energii uzyskanej z tradycyjnych surowców.
   Czyżby więc wiatr był drogą donikąd? Nie. Trzeba jednak ograniczyć się tylko do tych terenów, gdzie wiatry wieją najsilniej i tym samym są najtańsze.
   Holendrzy dowodzą, że można wyprodukować energię wiatrową w ilościach zabezpieczających wszystkie potrzeby energetyczne świata w cenie 7-8 centów za 1 kWh. - To już tylko dwa razy drożej w porównaniu z węglem czy ropą. A przecież cena tych ostatnich surowców - w miarę jak ich ubywa - rośnie, a cena wiatru - w wyniku rozwoju nowych technologii - systematycznie spada. Są już takie miejsca na Ziemi, gdzie prąd z wiatru kosztuje tylko 4-5 centów za 1kWh - zauważa Hoogwijk.
   Z jej wyliczeń wynika, że aby zaspokoić głód energetyczny świata, trzeba byłoby na najbardziej wietrznych obszarach, łącznie zajmujących 2,5 mln km kw. (osiem razy więcej niż terytorium Polski), postawić około 5 mln turbin wiatrowych (każda o mocy dwóch megawatów - to największe z dziś konstruowanych urządzeń).
   Gdyby holenderską propozycję zastsować do Polski, która rocznie zużywa około 150 miliardów kWh energii, to wystarczyłoby na nasze potrzeby zbudować ok. 30-40 tys. takich turbin. Zajęłyby one 15-20 tys. km kwad., czyli kilka procent powierzchni kraju. Czy to możliwe? Teoretycznie można sobie wyobrazić, że prąd pozyskujemy głównie z wiatru. Z analiz wykonanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że mniej więcej jedna trzecia powierzchni kraju ma korzystne lub bardzo korzystne warunki do produkcji energii wiatrowej. Najlepsze są wybrzeże Bałtyku i Suwalszczyzna, a także pas nizin centralnych od Słubic po Warszawę. Potencjał wiatru wiejącego na Polską oszacowany został na ok. 80-90 mld kWh rocznie, czyli aż dwie trzecie krajowego zużycia prądu.
   Na koniec kubeł zimnej wody. - Wiatr oczywiście nie może być jedynym źródłem energii na świecie. Jest zbyt kapryśny. Jednego dnia wieje, drugiego znika. Wtedy trzeba czerpać prąd z innych źródeł - zauważa współautor raportu Bert de Vries. W Niemczech, które są na świecie potęgą wiatrową, turbiny pracują tylko przez kilkadziesiąt dni w roku. Gdyby nasi sąsiedzi polegli tylko na nich, przez trzy czwarte roku żyliby bez prądu. - Ale coraz powszechniej myśli się o tym, by w jakiś sposób zmagazynować lub przetworzyć energię wiatru. Można ją np. wykorzystać do napełniania wodą zbiorników przy elektrowniach wodnych lub też do taniej produkcji wodoru, który jest uważany za paliwo przyszłości. To tylko kwestia pomysłu, jak nie wypuścić z rąk raz złapanej energii wiatrowej - mówi de Vries.



Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 09-10-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.