informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 66 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Wzrost gospodarczy na szóstkę
   W drugim kwartale wzrost PKB wyniósł 6,1 proc. - ogłosił w środę GUS. Wciąż nie można powiedzieć, że to trwały wzrost, bo kuleją inwestycje.
   Pozytywnie zaskoczeni mogli być analitycy, bo wzrost był minimalnie szybszy, niż wynikało ze średniej ich prognoz. Gdy jednak przyjrzeli się strukturze PKB, przeżyli rozczarowanie. Okazało się, że za wzrost gospodarki w znacznym stopniu odpowiadają rosnące zapasy.
   - To déja vu z pierwszego kwartału. Wtedy przedsiębiorstwa produkowały więcej i magazynowały w oczekiwaniu na zwiększony popyt na towary tuż przed wejściem do Unii. W drugim kwartale tylko kwiecień był miesiącem przedunijnym. Potem w maju i czerwcu mieliśmy kiepską sprzedaż detaliczną - tłumaczy Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA. - W badaniach nastrojów przedsiębiorców było widać duży optymizm. Rzeczywistość nie pokryła się jednak z oczekiwaniami. Zapasy nie zostały sprzedane - zgadza się Stanisław Kluza, główny ekonomista BGŻ.
   Większość ekonomistów przyznaje jednak, że ukazany w statystykach wzrost zapasów może po części wynikać z metodologii. - GUS do szufladki "zapasy" wkłada także te pozycje, których nie udało się zaliczyć do innych kategorii. To takie "saldo błędów i opuszczeń" - wyjaśnia nam jeden z analityków. Dlatego ekonomistom zawsze bardzo trudno przewidzieć zmiany zapasów.
   Analitykom rynkowym jeszcze bardziej zrzedły miny, gdy zobaczyli, że w drugim kwartale nie przyspieszyła dynamika inwestycji. Wzrosły one wprawdzie, ale tylko o 3,3 proc., czyli wolniej niż w pierwszym kwartale (wówczas było to 3,5 proc.). Ekonomiści spodziewali się przynajmniej 7-proc. wzrostu, od kiedy GUS podał, że inwestycje w firmach zatrudniających co najmniej 50 osób wzrosły w całym półroczu aż o 8,7 proc. - Okazuje się jednak, że małe firmy wciąż nie chcą inwestować - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista banku BZ WBK. - Polskie przedsiębiorstwa wciąż do końca nie ufają, że ożywienie gospodarcze okaże się trwałe - dodaje Lars Christensen, ekonomista Danske Banku.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 09-09-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.