informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 57 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Nowe baterie zasilane alkoholem
   Laptop pracujący kilkadziesiąt godzin bez przerwy? To nie mrzonka. Wystarczy wlać odrobinę metanolu i gotowe - obiecują twórcy nowego typu baterii.
   Naukowcy z dwóch firm elektronicznych ogłosili stworzenie baterii, które mogą zrewolucjonizować rynek elektronicznych urządzeń przenośnych. Ułatwią na przykład wprowadzenie do telefonów komórkowych nowych multimedialnych usług, takich jak interaktywna telewizja, która wymaga dostarczania znacznie większych ilości energii niż są to w stanie zrobić używane dzisiaj baterie.
   Prototypowa bateria, czyli ogniwo paliwowe DMFC japońskiej Toshiby zbliżone jest rozmiarami do ludzkiego kciuka i waży niecałe 9 g. Stworzono je z myślą o elektronicznych urządzeniach przenośnych - kamerach cyfrowych, telefonach komórkowych i odtwarzaczach muzycznych. Co w niej niezwykłego? Dzięki takiej baterii odtwarzacz może pracować bez przerwy przez 20 godzin. Kiedy ogniwo się wyczerpie, zamiast ładować je z gniazdka, wystarczy dolać... 2 ml metanolu.
   Toshiba pokazała także rozwiązanie przeznaczone do większych urządzeń, takich jak np. komputery przenośne. Specjalne ogniwo paliwowe zasilane 100 ml metanolu pozwala na nieprzerwaną pracę przez dziesięć godzin. Dziś czas działania notebooka na standardowych akumulatorach litowych rzadko przekracza trzy godziny. Pierwsze baterie paliwowe DMFC trafią na półki sklepowe w przyszłym roku - ogłosiła Toshiba. - Mikroogniwa te staną się głównym źródłem zasilania urządzeń przenośnych. To będzie wielki i lukratywny rynek - powiedział niedawno Yoshimi Kubo, starszy analityk firmy NEC, jednego z konkurentów Toshiby w wyścigu o wprowadzenie mikroogniw. NEC zapewnia, że w przyszłym roku pokaże notebooka zasilanego ogniwem, które wydłuży czas działania urządzenia do... 40 godzin.
   Co takiego udało się osiągnąć Toshibie? Japoński koncern stworzył nowe baterie, pozbywając się niektórych elementów, które, wydawałoby się, są niezbędne do ich działania. W dużym uproszczeniu energia w ogniwie wytwarzana jest w wyniku reakcji tlenu z wodorem. Tlen pochodzi zwykle z atmosfery, a wodór np. z metanolu. Dotychczas w mikroogniwach znajdowała się niewielka pompka, która dostarczała wodę do metanolu oraz wentylator odprowadzający ciepło, produkt uboczny reakcji. Naukowcy Toshiby pozbyli się pompki i wentylatora, rezygnując też z dodatkowego zbiorniczka z wodą. Dzięki temu udało się zminimalizować rozmiary i maksymalnie zwiększyć stężenie roztworu (jak twierdzi firma, do 99 proc.). Im wyższe stężenie metanolu, tym bardziej wydajna bateria. Im niższe, tym większy zbiornik z paliwem i mniej wydajna bateria.
   Toshiba nie jest jedyną firmą, która pracuje nad mikroogniwami paliwowymi. Niemal identyczny projekt na kilka dni przed japońskimi naukowcami pokazała amerykańska spółka MTI MicroFuel Cells. Podobnie jak u Toshiby w mikroogniwach Mobion nie ma pompek, wentylatorów i wody. Jest za to metanol, ale w nieco niższym stężeniu.
   Prototyp do złudzenia przypominający baterię AA (w Polsce zwaną "paluszkiem") przedstawili zaś niedawno naukowcy z Hitachi. Ich urządzenie jest jednak mniej wydajne - stężenie metanolu sięga tam 30 proc., a w reakcji udział biorą dodatkowo cząsteczki metalu, co zmniejsza wydajność i zwiększa koszt tego rozwiązania.
   Podobne baterie pokazało pod koniec ubiegłego roku także Fujitsu. Nad mikroogniwami pracuje także Sharp, Sony i Motorola.
   - Aby zapewnić masową akceptację mikroogniw przez użytkowników, koncerny muszą udowodnić, że wymiana i napełnianie takich baterii nie są zbyt kosztowne - uważają analitycy firmy badawczej ABI Research. Na przeszkodzie wprowadzeniu ogniw może jednak stanąć prawo. Po atakach terrorystycznych w USA zabroniono tam wnosić na pokłady samolotów pojemniki zawierające metanol o stężeniu większym niż 24 proc.
   Mikroogniwa oparte na metanolu są nie tylko bardziej wydajne od swoich litowych odpowiedników. Są także dużo bardziej przyjazne dla środowiska. Nie jest to jednak wciąż idealne rozwiązanie. Ubocznym efektem katalizy jest wydzielanie w niewielkich ilościach dwutlenku węgla. - W porównaniu z wodorem metanol jest jednak dużo bezpieczniejszy - podkreśla Yoichi Akashi, rzecznik prasowy Toshiby.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 13-08-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.