informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 58 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Reklama wchodzi do gry
   Na Zachodzie reklamodawcy biją się o to, by pokazać się fanom takich gier jak "Need for Speed", czy "Tom Clancy's Splinter Cell". W Polsce - jeszcze nie.
   Gra "Wiedźmin" ma być jedną z największych polskich premier przyszłego roku. Czy główny bohater zamówi w wirtualnej karczmie kufel Żywca? - W "Wiedźminie" nie znajdziemy produktów znanych firm. Gra jest możliwie najwierniejszym przedstawieniem świata stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego, a w jego książkach nie pojawiały się produkty markowe - odżegnuje się Michał Kiciński, szef studia CD Projekt RED, w którym powstaje gra. - Planujemy co prawda pewne nawiązania do rzeczywistości, ale zbliżone do tych, które znajdziemy u Sapkowskiego - dodaje. Nie wyklucza jednak, że przy okazji innych, bardziej współczesnych gier, mogą pojawić się konkretne marki. 
   Na Zachodzie producenci gier zacierają ręce - jeden z gigantów, Electronic Arts (znany m.in. z takich seryjnych hitów jak "Need for Speed", "SimCity", czy "FIFA") spodziewa się w tym roku 7 mln dol. przychodów z tytułu reklam w grach (to o 60 proc. więcej niż w ub.r.). W Polsce przeciwnie - chociaż niektóre rodzime gry odnoszą sukces na rynkach zachodnich (za prawa do dystrybucji gry "Painkiller" w Ameryce Północnej firma Dreamcatcher zapłaciła 1,5 mln dol.), to ich produkcję wciąż uważa się u nas za działalność niszową. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, by ktoś, kto przychodzi do polskiego banku i proponuje sfinansowanie produkcji gry komputerowej, nie został wyśmiany - mówi Adrian Chmielarz, współwłaściciel firmy People Can Fly, producenta wspomnianego "Painkillera". Jego zdaniem podobnie jest na rynku reklamowym. - Świadomość reklamodawców jest zerowa i nie sądzę, by sytuacja szybko się zmieniła - dodaje. Tymczasem agencje reklamowe, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że nie spotkały się z ofertami reklamowymi od producentów gier.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 04-08-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.