informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 63 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

30-metrowe fale naprawdę istnieją
   Dostrzegły je właśnie satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej. Czy to odkrycie rozwiązuje zagadkę tajemniczych zaginięć statków?
   Do tej pory legendy o nich opowiadali marynarze w tawernach. Obwiniali je o topienie statków, które ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. A takich wypadków było sporo. W ciągu ostatnich 20 lat na dno poszło ponad 200 wielkich tankowców i kontenerowców - statków o ponad 200-metrowej długości. W rubryce "przyczyna zatopienia" wpisywano im zwykle enigmatycznie "złe warunki pogodowe". Problem w tym, że powinny one sobie doskonale poradzić nawet w czasie największych sztormów, kiedy przez morze przetaczają się kilkunastometrowe fale.
   W zeznaniach marynarzy ocalałych z katastrof pojawiały się fale, które nagle wyrastały jak wieże ze wzburzonego morza i zwalały się na pokład. Statki pełnomorskie są dziś przygotowane na spotkanie fal o maksymalnie 15-metrowej wysokości. Tymczasem te, o których opowiadali marynarze, miały być aż dwukrotnie wyższe. Ich obserwacje potwierdzały także dane prowadzone z platform wiertniczych.
   Naukowcy im jednak nie wierzyli. Symulacje komputerowe wskazywały bowiem, że takie zjawiska mogą się pojawiać, ale bardzo rzadko - raz na tysiące lat. Jak było naprawdę?
   Żeby rozwiać wątpliwości, konsorcjum 11 organizacji z sześciu europejskich krajów sfinansowało i uruchomiło program śledzenia fal "MaxWave". Wyniki okazały się zdumiewające. Tylko w ciągu trzech tygodni na radarowych zdjęciach dostrzeżono dziesięć gigantycznych fal. Niektóre z nich miały blisko 30 metrów wysokości. - To więcej, niż ktokolwiek się spodziewał. Można więc te fale śmiało uważać za główną przyczynę katastrof wielkich statków - twierdzą badacze.
   Paradoksalnie, w czasie kiedy z orbity poszukiwano fal gigantów, to one - wcale się nie kryjąc - staranowały dwa duże pasażerskie liniowce - "Breman" oraz "Caledonian Star". "Breman" dryfował przez dwie godziny bez sterowności i napędu.
   Teraz naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej (EAS) chcą wykreślić mapę miejsc, gdzie fale giganty pojawiają się najczęściej. Zamierzają też ustalić, skąd się one biorą.
   Ze wstępnych danych wynika, że najbardziej zagrożone są miejsca, gdzie zwykłe fale stykają się z silnymi oceanicznymi prądami.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 26-07-2004

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.