informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 57 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Spadki na giełdzie nie odstraszają klientów OFE

   Większość klientów funduszy inwestycyjnych w lipcu straciła od kilku do kilkunastu procent ze swoich pieniędzy. Ale przedstawiciele funduszy zapewniają, że mimo spadków na giełdzie świeże pieniądze wciąż do nich płyną.






   Zimny prysznic dla posiadaczy jednostek funduszy inwestycyjnych. Po wielu miesiącach nieprzerwanych wzrostów cen akcji na giełdzie od trzech tygodni królują spadki. W środę nastąpił kolejny jej akord: ceny akcji spadły średnio aż o 3 proc.
   Klienci funduszy w lipcu zamiast krociowych zysków oglądają w swoich portfelach pokaźne straty. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia większość funduszy inwestujących w akcje straciła po 5-6 proc. (te dane nie uwzględniają jeszcze środowego tąpnięcia). A od drugiego tygodnia lipca wiele funduszy jest już na minusie 10-proc. lub większym.
   Chodzi zwłaszcza o fundusze specjalizujące się w zakupach małych i średnich spółek. To one najmocniej ucierpiały w ostatnim czasie. Giełdowe indeksy oddające ich zachowanie spadły od swych szczytów już o 13-15 proc. Jeden z większych funduszy tego typu - Pioneer Małych i Średnich Spółek - w ostatnim miesiącu spadł o ponad 11 proc. (nie licząc środy).
   Dla wielu uczestników funduszy - szczególnie dla tych, którzy zainwestowali niedawno - tak poważne straty mogą być dużym zaskoczeniem. Zwłaszcza że fundusze w reklamach wciąż chwalą się wysokimi zyskami z przeszłości. A Polacy jeszcze niedawno masowo wpłacali pieniądze właśnie do najbardziej ryzykownych funduszy inwestujących wyłącznie na giełdzie. Na koniec czerwca ta grupa funduszy gromadziła już 38,5 mld zł. Przed rokiem było to "zaledwie" 12,5 mld zł.
   Przedstawiciele funduszy mimo wszystko nie zauważają exodusu klientów. - Odebraliśmy trochę telefonów od osób zaniepokojonych sytuacją na giełdzie. Część przeniosła pieniądze do bezpieczniejszych funduszy. Ale nie ma masowej ucieczki. Przeciwnie, ten miesiąc był rekordowy pod względem sprzedaży udziałów w funduszach - powiedział nam Sebastian Buczek, prezes ING TFI.
   Wtóruje mu Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds TFI: - Klienci wciąż przychodzą do nas, prosząc o ulokowanie pieniędzy w fundusze akcji. Musimy nawet studzić ich zapał - mówi. Niepokoju w oczach inwestorów nie widzi też Tomasz Adamski, prezes Idea TFI: - Dla mnie to nawet trochę dziwne. Zalecamy naszym klientom większą ostrożność.
   Słowa przedstawicieli funduszy potwierdzają wstępne dane o ich aktywach. Majątek zarządzany przez fundusze małych i średnich spółek w TFI PZU oraz w BPH TFI spadł w lipcu tylko o 10-15 proc. Czyli mniej więcej o tyle, o ile obniżyły się indeksy. To oznacza, że ludzie nie wycofują pieniędzy. Przynajmniej na razie. - Nie wiem, jak zareagują na ostatnie tąpnięcie. Nie wykluczam, że wycofywanych pieniędzy będzie więcej niż do tej pory - mówi przedstawiciel jednego z TFI.
   Klientom funduszy może dodać optymizmu doświadczenie z maja i czerwca zeszłego roku. Wówczas w ciągu miesiąca WIG20 stracił aż 24 proc. i pociągnął za sobą fundusze. Ci, którzy wtedy wystraszyli się ryzyka i przerzucili pieniądze do bezpieczniejszych funduszy, zrobili błąd. Po miesięcznej korekcie indeksy znowu zaczęły rosnąć.
   Czy sytuacja powtórzy się teraz? Krzysztof Kamiński z GE Money Banku zwraca uwagę na to, że od 2002 r. główny indeks giełdowy wzrósł o 500 proc. i obecnie inwestorzy kupują jednostki funduszy akcyjnych po historycznie najwyższych cenach. - Po pięciu latach hossy rośnie ryzyko inwestowania na giełdzie, choć oczywiście nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy może nadejść jej koniec.
   Robert Nejman z TFI Idea obawia się, że jeśli ktoś niedawno zainwestował w fundusz akcji, może nieprędko na tym zarobić. A towarzystwa zachęcają klientów do kupowania jednostek innych funduszy niż akcyjne. Np. AIG TFI w lipcu zniosło opłaty dystrybucyjne za zakup jednostek funduszy bezpieczniejszych. - Nie spodziewam się gwałtownego zahamowania napływu pieniędzy do funduszy. By trwale zniechęcić oszczędzających, spadki na giełdzie musiałyby trwać długo, nawet dwa kwartały - mówi Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI.
   Kiedy w ubiegłym roku w ciągu miesiąca akcje potaniały o 25 proc., pieniądze też nie przestały płynąć do funduszy. Przez miesiąc, dwa płynęły tylko dużo węższym strumieniem. Ale wtedy giełda szybko odzyskała straty. A teraz? - Nie spodziewam się, by drugie półrocze było równie udane, jak pierwsze pod względem osiąganych przez fundusze zysków. Indeksy giełdowe prawdopodobnie wzrosną najwyżej o połowę tego, co w pierwszym półroczu [od stycznia do czerwca indeks WIG wzrósł o prawie 30 proc.] - mówi Stupnicki.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 02-08-2007

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.