informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 44 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Jak płacić za transakcje w sieci czyli trzecia ręka listonosza

   Systemy przedpłacone czy abonament i biling - przed takim dylematem staje wielu przedsiębiorców, którzy korzystają z sieci jako platformy transakcyjnej. A może pogodzić i jedno, i drugie?






   U zarania rynku transakcji internetowych, w Polsce dominował model wysyłki za pobraniem - czyli towar wysyłany był pocztą, a kurier czy pan listonosz jedną ręką podawał przesyłkę, a drugą odbierał należność, trzecią podsuwał pokwitowanie... Stop! Normalny kurier i normalny listonosz mają po dwie ręce. I od razu widać, że w systemie, który wymagał trzech - coś było nie tak.
   Model "wysyłka za pobraniem" w szczątkowej formie funkcjonuje do dziś i będzie funkcjonował, dopóki przedmiotem obrotu będą wartości/dobra materialne i dopóki nie zabranie oszustów wyłudzających pieniądze za towar, który nigdy do adresata nie dociera. Jednak jako model dominujący, wysyłka za pobraniem już dawno okazała się przeżytkiem. Pomijając fakt braku trzeciej ręki u kuriera czy listonosza, pozostawała kwestia ograniczenia geograficznego - przesyłkę za pobraniem właściwie można wysłać wyłącznie na terenie Polski. Na dodatek koszty obsługi transakcji za pobraniem ponosiły o średnio 30 proc. koszt wysyłki, a zatem - z punktu widzenia odbiorcy - cenę towaru.
   Jednak najważniejszym mankamentem jest to, że przesyłka za pobraniem musi mieć postać materialną. A wraz z rozwojem technologii komunikacyjnych i kształtowaniem się społeczeństwa informacyjnego, coraz częściej przedmiotem obrotu nie są produkty materialne, ale usługi oraz wartości niematerialne (licencje, zezwolenia, oprogramowanie). Oczywiście, mogą on być przesyłane na nośniku materialnym (CD-ROM, pendrive), ale w sposób istotny wydłuża to czas dotarcia sprzedawanej usługi do klienta. W niektórych przypadkach ten czas może decydować o tym, że sprzedawana usługa staje się bezwartościowa - tak jest w przypadku różnego rodzaju serwisów informacyjnych, zwłaszcza serwisów inwestorskich, w których kilkuminutowe opóźnienie może mieć duże znaczenie.
   Czas jako istotny element transakcji internetowych powoduje, że również inny popularny jeszcze kilka lat temu sposób płatności (przelew na konto) traci na znaczeniu. Jakkolwiek uwalnia trzecią rękę listonosza i kuriera, jednak nadal może sprawiać, z uwagi na proces księgowania wpłat, że opłaconą w ten sposób usługę otrzymamy jak przysłowiową musztardę po obiedzie. Albo - co gorsza - dla naszego klienta będzie to musztarda po obiedzie, a wtedy klient więcej nie zajrzy... Co możemy zrobić?
   Jeżeli przedmiotem naszej działalności są produkty materialne, tak naprawdę nie bardzo mamy możliwość redukowania czasu koniecznego dla dostarczenia przesyłki. Oczywiście już dawno zaimplementowaliśmy płatności kartami kredytowymi i debetowymi, ale potrzebujemy fizycznego czasu na skompletowanie przesyłki, zapakowanie jej i nadanie lub przekazanie do firmy kurierskiej - a zarówno poczta, jak i kurier również potrzebują czasu na dostarczenie przesyłek.
   Jeżeli jednak przedmiotem naszej działalności są wartości niematerialne - mamy większe pole działania. Jednocześnie jednak mamy bardziej wymagających klientów, którzy najczęściej chcą otrzymać swoją usługę czy swój zakup od ręki, w czasie rzeczywistym. Dzięki technologiom telekomunikacyjnym możemy im to zapewnić. I wtedy właśnie stajemy przed dylematem - pre- czy postpaid, stały abonament czy kwoty zależne od stopnia wykorzystania usług, płatności on-line czy przez telefon komórkowy.
   Optymalnym rozwiązaniem, które zapewni nam możliwość konfekcjonowania pakietów dla różnych grup klientów wydaje się być konwergentny mechanizm obciążania klientów. Po polsku brzmi to zawile i nieprzyjaźnie, ale chodzi o system, który będzie właśnie przyjazny - zarówno dla operatora transakcji, jak i dla klienta. Konwergencja to bardzo modne ostatnimi czasy słowo, które dosłownie oznacza upodabnianie się do siebie. W przypadku systemów obciążania klientów (płatnościami) taki konwergentny system powinien umożliwiać prowadzenie rozliczeń zarówno w modelu pre-, jak i postpaid oraz w modelach mieszanych w ramach jednego systemu rozliczeniowego.
   Dzięki takim rozwiązaniom możemy opracować pakiety kierowane do poszczególnych grup klientów. W ramach rozwiązań konwergentnych mamy też możliwość elastycznego zarządzania cenami i promocjami oraz systemem rabatowym. Z drugiej strony - dajemy klientowi możliwość decydowania o wyborze nawet kilku sposobów rozliczania w ramach jednego konta (np. konto postpaid dla rodziców i prepaid dla dzieci). To pozwala również obniżyć koszty operacyjne transakcji, a na tym zyskują obie strony.

Źródło: Twoja-firma.pl - vortal dla MSP
Dodał: pp

Data dodania: 24-07-2007

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.