informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 71 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Co robić, by w 6 lat powstało... 2 mln mieszkań?

   Do końca kwietnia 2007 r. powstało nieco ponad 34,8 tys. mieszkań, czyli o ponad 3 proc. mniej niż przed rokiem - podał w czwartek GUS. Tymczasem rząd przestał mówić o budowie 3 mln mieszkań w ciągu ośmiu lat. Teraz będzie zapewniał, że przybędzie ich 2 mln w ciągu sześciu lat.



   Wygląda na to, że rząd zmienił zdanie. We wtorek "Rzeczpospolita" opisała raport, który rząd zamówił w firmie byłego wiceministra finansów Mirosława Barszcza. Są w nim rady, co robić, żeby w ciągu sześciu lat powstało... 2 mln mieszkań. Trzeba przede wszystkim stworzyć prawo, które spowodowałoby wzrost podaży gruntów budowlanych (np. automatyczne odrolnienie ziemi wokół aglomeracji miejskich i przekształcenie ogródków działkowych w tereny budowlane), oraz zmniejszyć biurokrację (przygotowanie inwestycji trwałoby krócej, dzięki np. wyeliminowaniu pozwoleń na budowę na terenach objętych planami zagospodarowania przestrzennego).
   Raport ma ukryć bezradność tego rządu - komentuje Roman Nowicki, szef Kongresu Budownictwa skupiającego największe organizacje budowlane. - Kiedy PiS doszedł do władzy, wielokrotnie apelowaliśmy, by w pierwszej kolejności zajął się prawem inwestycyjnym. I co? Minęło półtora roku, a żadna z tych ustaw nie została uchwalona, bo władza jest pochłonięta głównie kłótniami politycznymi.
   Na wszechobecną biurokrację w budownictwie wskazuje także raport "O naprawie sytuacji mieszkaniowej", który stworzył zespół ekspertów pod kierownictwem prof. Piotra Witakowskiego. "Jest to sytuacja wyjątkowo korupcjogenna i przynosząca wielkie straty przedsiębiorstwom zaangażowanym w proces inwestycyjny" - piszą autorzy raportu. I zarzucają władzom bezczynność.
   Rząd wolał jednak zacząć od ustawy mającej zwiększyć dostępność kredytów mieszkaniowych (państwo spłaca mniej więcej połowę odsetek przez osiem lat). Kredytów z dopłatą udziela od stycznia PKO BP. Mają one jednak tyle ograniczeń, że mało kto z nich korzysta. PKO BP udzielił w tym roku już ponad 30 tys. kredytów mieszkaniowych, ale tych z dopłatą - jak wynika z naszych informacji - niespełna 2 tys. Dodajmy, że od kilku miesięcy w resorcie budownictwa leży gotowy projekt ustawy zakładającej przekazywanie państwowych gruntów pod budownictwo mieszkaniowe.
   Chcę mocno podkreślić, że ja sam, moja partia, a co za tym idzie także mój rząd nie rezygnujemy z dużego programu mieszkaniowego - zapewniał pod koniec lutego premier Jarosław Kaczyński. Co powie teraz swoim wyborcom? "Że zbudowalibyśmy nie dwa i nie trzy, ale pięć milionów mieszkań, tylko że układ nie pozwolił" - napisał na forum "Gazety" jeden z naszych czytelników. "Albo że już tylu Polaków wyjechało za granicę, że 3 mln mieszkań już nam są niepotrzebne" - wtóruje mu inny.
   W 2006 r., czyli już za rządów PiS, inwestorzy zgłosili zakończenie budowy 115,3 tys. mieszkań. W tym roku będzie ich mniej więcej tyle samo. Żeby do końca 2013 r. powstały kolejne 2 mln mieszkań, musiałoby ich przybywać średnio po blisko 330 tys. rocznie. Czy to realne? - Sądzę, że nie - odpowiada prezes firmy doradczej Reas Kazimierz Kirejczyk. - Jeśli założyć, że trudności z dostawami materiałów budowlanych i znalezieniem firm wykonawczych są przejściowe, to w perspektywie trzech, czterech lat jest możliwe co najwyżej podwojenie obecnych wyników budownictwa mieszkaniowego. Obawiam się jednak, że w tym czasie priorytetem będą nie mieszkania, ale stadiony i autostrady - dodaje.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 18-05-2007

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.