informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 65 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Wyższe pensje napędzą inflację?

   Płace w przedsiębiorstwach mocno rosną już trzeci miesiąc z rzędu. W niektórych branżach od grudnia skoczyły nawet o jedną czwartą








   W lutym płace wzrosły o 6,4 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem w 2006 r. Rynek spodziewał się co prawda nawet wyższego wzrostu, po tym jak w grudniu i styczniu płace rosły w tempie nawet ponad 8 proc. dzięki wypłatom premii dla górników. Jednak ekonomiści i tak uważają, że wzrosty płac są wyższe, niż prognozowano kilka miesięcy temu.
   Ponadto na rynku pracy robi się napięta sytuacja - w lutym (w porównaniu z ubiegłym rokiem) firmy znacząco zwiększyły także zatrudnienie (o 4,3 proc. - do poziomu 5,07 mln osób). Zdaniem Michała Chyczewskiego, ekonomisty Banku BPH, sytuacja na rynku pracy stała się napięta. - Coraz szybciej rośnie zatrudnienie, a im wyższa jest jego dynamika, tym mocniej rosną płace. Mamy coraz niższe bezrobocie i w niektórych branżach zaczyna brakować pracowników - mówi Chyczewski. Zdaniem Artura Ulbricha, ekonomisty BRE Banku, bezrobocie (dziś 15 proc.) w kolejnych miesiącach będzie nadal mocno spadać. - Pod koniec drugiego kwartału może być nawet poniżej 14 proc. - mówi Ulbrich.
   Z niedawno opublikowanego raportu firmy doradczej KPMG wynika, że aż 60 proc. z badanych dużych firm bezpośrednio lub pośrednio odczuwa braki pracowników na rynku pracy, a 22 proc. uważa, że taki problem może ich dotknąć w ciągu dwóch lat. Badania przeprowadzone pod koniec zeszłego roku wśród 104 największych firm działających w Polsce pokazują, że najtrudniej zdobyć pracowników branży produkcji dóbr przemysłowych (66 proc. badanych firm deklaruje kłopoty) i w produkcji dóbr konsumpcyjnych (57 proc.). Niedobory wynikają m.in. z masowych wyjazdów Polaków za granicę.
   Problemy z pracownikami w Polsce windują w górę pensje tych, którzy zdecydowali się na pozostanie w kraju. Szczególnie widoczne jest to m.in. w budownictwie, gdzie zarobki rosną średnio w tempie około 10 proc. Jednak zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich w wielu firmach z branży ten wzrost wyniósł w ostatnich trzech-czterech miesiącach ponad 25 proc. Podobnie dzieje się też np. w przetwórstwie przemysłowym.
   To, że do naszych portfeli trafia więcej pieniędzy, z jednej strony jest korzystne dla gospodarki, bo oznacza, że mamy coraz więcej do wydawania, a to napędza konsumpcję. Z drugiej jednak strony wzrost pensji powinien być wolniejszy niż wzrost wydajności pracy, czyli wzrost wartości wyprodukowanych dóbr przypadający na jednego pracownika.
   Jeśli ta równowaga jest zachwiana, firmy stają się mniej konkurencyjne. W takiej sytuacji mogą albo zmniejszać marże, albo zwiększać ceny. W obydwu przypadkach może to prowadzić do spowolnienia gospodarczego, bo niższe zyski to mniejsze inwestycje firm, a te są jednym z motorów naszego rozwoju gospodarczego. Z kolei rosnące ceny podyktowane przez przedsiębiorców oznaczają wyższą inflację, która może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do podwyższenia stóp procentowych i schłodzenia gospodarki. Andrzej Wojtyna z RPP powiedział PAP, że Rada może podnieść stopy już w pierwszym półroczu tego roku.
   Na razie wydajność pracy zwiększa się szybko, ale według Michała Chyczewskiego różnica między wzrostem wydajności a płac będzie maleć. - Pod koniec roku wzrost płac może osiągnąć 8 proc., ale większe jest prawdopodobieństwo, że płace będą rosły jeszcze szybciej, niż że nagle ta dynamika się zmniejszy.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 16-03-2007

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.