informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Coraz mniej upadłości

   O 25 proc. zmniejszyła się w zeszłym roku liczba upadających przedsiębiorstw. Są jednak branże i regiony, gdzie bankructw przybywa. Taką branżą jest sprzedaż hurtowa (5-procentowy wzrost bankructw), a regionem województwo łódzkie, które w 2006 r. odnotowało 2-procentowy wzrost liczby upadłości.






   Wśród województw najbardziej zagrożonych upadłościami przedsiębiorstw znalazły się, podobnie, jak w latach poprzednich mazowieckie, śląskie i dolnośląskie, co wynika przede wszystkim z tego, że w regionach tych zarejestrowanych jest najwięcej przedsiębiorstw. Najmniej bankructw odnotowano natomiast w województwach: opolskim, podlaskim i świętokrzyskim.
   Według ekspertów z Euler Hermes, rozbieżności między poszczególnymi regionami Polski wynikają przede wszystkim z ich zróżnicowanego poziomu rozwoju. Jego odzwierciedleniem jest liczba działających przedsiębiorstw, w szczególności nowo zakładanych. Stąd, najwięcej upadłości odnotowuje się w tych województwach, w których zarejestrowanych jest najwięcej przedsiębiorstw.
   Jeśli chodzi o upadłości w poszczególnych sektorach polskiej gospodarki, to w największym stopniu dotknęły one produkcję. W tej branży od stycznia do grudnia 2006 roku upadło 201 przedsiębiorstw. Największa liczba upadłości dotyczyła firm zajmujących się produkcją wyrobów spożywczych i napojów oraz obuwia i odzieży.
   Duża liczba upadłości (140 przedsiębiorstw) wystąpiła także w zeszłym roku w sprzedaży hurtowej. Najbardziej zagrożone w tym sektorze branże to: sprzedaż hurtowa drewna, materiałów budowlanych, żywności i napojów. O wzroście liczby bankructw w sektorze sprzedaży hurtowej decyduje w dużym stopniu proces konsolidacji hurtowników. Stawia on bowiem w trudnej sytuacji te firmy, które nie chcą bądź nie są w stanie połączyć się w większe, silniejsze organizmy, mogące stawić czoła zaostrzającej się konkurencji. Kolejne miejsce zajmują usługi, gdzie w 2006 r. zbankrutowało 125 przedsiębiorstw. Najbardziej pogorszyła się sytuacja w usługach transportowych i instalatorskich.
   W budownictwie przestało działać 90 przedsiębiorstw. Najwięcej upadłości wystąpiło w inżynierii lądowej oraz robotach ogólnobudowlanych. Jednak eksperci z Euler Hermes podkreślają, że cały sektor budowlany odnotował w zeszłym roku w porównaniu z 2005 r. prawie dwukrotny spadek upadłości. Związane to było z dobrą koniunkturą na rynku nieruchomości oraz sporymi inwestycjami w infrastrukturę, a także łagodną zimą, a więc brakiem przestojów, dotrzymywaniem terminów itp.
   Z opracowania Euler Hermes wynika, że najczęściej bankrutują spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, stanowiąc aż 63 proc. wszystkich upadłości w okresie styczeń - grudzień 2006 r. Na drugim miejscu znalazły się osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których udział wyniósł 15 proc. Natomiast na trzeciej pozycji - spółki akcyjne (6 proc. wszystkich upadłości).
   Miniony rok był czwartym z kolei rokiem, w którym liczba upadłości była niższa niż rok wcześniej. Może to optymistycznie nastrajać na przyszłość. Zdaniem ekspertów z Euler Hermes, trzeba jednak pamiętać o cykliczności koniunktury w gospodarce. A także o tym, że przed ostatnim czteroletnim okresem spadków, wcześniej przez kilka kolejnych lat notowano znaczące wzrosty liczby bankructw. Wystarczy spojrzeć na wskaźnik PKB za ostatni rok i porównać go z danymi historycznymi z ostatniej dekady, aby zauważyć, że zbliżamy się do górnej granicy przeszłych osiągnięć w dziedzinie wzrostu gospodarczego. Według Euler Hermes, sugeruje to, że Polska zbliża się w istocie do kolejnego szczytu cyklu koniunkturalnego. Póki co, są jednak przesłanki, aby wierzyć w dalszą poprawę sytuacji gospodarczej. Warto jednak być realistą w ocenie bieżącej sytuacji i formułowaniu prognoz na kolejne lata.

Źródło: Twoja-firma.pl - vortal dla MSP
Dodał: pp

Data dodania: 12-03-2007

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.