informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 51 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Budowlańcy nie chcą dopłacać do państwowych budów

   Firmy budowlane apelują do inwestorów publicznych o zmianę sposobu ich wynagradzania, bo w przeciwnym razie duże inwestycje najpewniej jeszcze długo pozostaną na papierze.








   Przedsiębiorcy budowlani nie zamierzają już dłużej dopłacać do publicznych kontraktów. A takie sytuacje nie są rzadkością, bo w czasie dekoniunktury inwestorzy stawiali im twarde warunki. - Powszechnie stosowaną formą wynagradzania za roboty budowlane było wynagrodzenie ryczałtowe, którego nie można zmieniać w trakcie budowy - mówi wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Janusz Zaleski. - Jeśli więc wzrosły np. ceny stali, firmy zmuszone były ponieść te dodatkowe koszty. Nierzadko dopłacały do kontraktów.
   Zaleski o tym nie wspomina, ale generalni wykonawcy często próbowali odbić sobie straty na podwykonawcach, co dla wielu z nich kończyło się bankructwem.
   Bodaj najgłośniejsza była wpadka Budimeksu, który na budowie nowego terminalu na warszawskim Okęciu tylko w 2006 r. stracił ponad 125 mln zł! Np. wskutek osłabienia dolara względem złotego przychody spółki stopniały o 25 proc. - Nie mogliśmy też przewidzieć dramatycznego wzrostu pozostałych kosztów. Po złożeniu przez nas oferty o ponad 100 proc. podrożała stal, zaś koszty robocizny wzrosły o ponad 50 proc. - opowiada rzecznik Budimeksu Krzysztof Kozioł.
   Obecnie firmy budowlane nie narzekałyby na sytuację na rynku, gdyby inwestorzy publiczni (np. gminy) w dalszym ciągu nie preferowali ryczałtowego sposobu wynagradzania. Tymczasem ceny materiałów budowlanych i koszty robocizny ostro idą w górę. - Jeśli inwestor proponuje wynagrodzenie ryczałtowe, to startujące do przetargu firmy muszą odpowiednio wycenić swoje ryzyko. W dodatku inwestorzy źle oceniają koszty inwestycji. W efekcie, zwłaszcza w przypadku tych dużych, może dojść do sytuacji, jaka miała ostatnio miejsce w Warszawie. Konsorcja walczące o kontrakt na rozbudowę oczyszczalni ścieków Czajka zażądały wynagrodzenia przeszło trzy razy większego niż kwota przeznaczona na ten cel przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Komunalizacji. Najprawdopodobniej inwestycja znacznie się opóźni - wyjaśnia Zaleski.
   Polski Związek Pracodawców Budownictwa zaapelował wczoraj do inwestorów publicznych, aby przechodzili na wynagrodzenie kosztorysowe. Prezes Stowarzyszenia Kosztorysantów Budowlanych Olgierd Sielewicz wyjaśnia, że umożliwia to zmianę ceny, na którą umówili się inwestor z wykonawcą. Oczywiście w umowie muszą być precyzyjnie określone przyczyny wzrostu ceny.
   Co na to Urząd Zamówień Publicznych? Wszak roboty budowlane pochłoną w najbliższych latach dziesiątki miliardów złotych z budżetu państwa i funduszy UE. Prezes tego urzędu Tomasz Czajkowski zapewnia, że prawo zamówień publicznych nie zabrania stosowania wynagrodzenia kosztorysowego. - Nie można jednak przymusić do tego zamawiających. Zwłaszcza że dla nich forma ryczałtowa jest korzystniejsza. Liczę na to, że zwycięży rozsądek. W przypadku kontraktów kilkuletnich upieranie się przy ryczałcie może obrócić się przeciwko zamawiającym - mówi Czajkowski. - Dochodzą do mnie sygnały, że firmy wolą zapłacić karę i zejść z placu budowy, niż ją kontynuować na dotychczasowych warunkach - dodaje.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 24-02-2007

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.