informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 39 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Nadpłata akcyzy do zwrotu, po kontroli ceny auta
   Nie musimy zwracać całej akcyzy za używane auta sprowadzane z zagranicy, musimy oddać tylko nadpłatę - poinformował wiceminister finansów Jacek Dominik w czwartek na konferencji prasowej, odnosząc się do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości.






   Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł w czwartek, że stosowana w Polsce akcyza na samochody sprowadzane z innych krajów UE, była sprzeczna z unijnym prawem.
   Bruksela przyjęła wyrok z zadowoleniem. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Maria Assimakopolou powiedziała, że Bruksela zgadza się z uzasadnieniem wyroku. Podkreśliła, że daje on możliwość obywatelom ubiegania się o zwrot nadpłaconego podatku. Każdy zainteresowany musi sam wystąpić do państwa o zwrot pieniędzy. Jeśli spotka się z odmową, może dochodzić swoich praw w sądzie krajowym.
   O zwrot nadpłaconej akcyzy mogą ubiegać się wszyscy, którzy kupili auta po integracji Polski z Unią. Od maja 2004 roku do naszego kraju sprowadzono ponad 2 miliony samochodów. Nawet jeśli nie wszyscy właściciele zażądają zwrotu pieniędzy, istnieje zagrożenie dużego obciążenia dla budżetu.
   Podobny problem ma także rząd na Węgrzech. Kilka miesięcy temu unijny trybunał uznał, że nie miał prawa pobierać wyższej opłaty za samochody sprowadzone z zagranicy, niż za samochody krajowe.
   Z danych Komisji Europejskiej wynika, że podwyższone stawki rejestracyjne stosuje także Cypr, Dania i Finlandia. Bruksela naciska na te kraje, by zmieniły przepisy.
   Minister Jacek Dominik powiedział, że "nie można zwracać podatku na podstawie wartości umieszczonych w fakturach. Przy zwrocie nadpłaconego podatku będziemy brać pod uwagę wartość rynkową pojazdu". Zapowiedział sprawdzenie cen sprowadzanych z zagranicy pojazdów, czy nie były one zaniżane. Jeżeli się okaże, że były zaniżane i wpłacona akcyza była zbyt niska, to użytkownicy tych aut będą musieli dopłacić różnicę.
   Wyjaśnił, że średnia cena sprowadzonego z zagranicy samochodu wynosiła 1 tys. 500 zł, a średnia cena akcyzy 855 zł. "Możemy mieć podejrzenie, że ceny były zaniżane" - powiedział Dominik.
   Przewodniczący Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego Marcin Libicki z PiS uważa, że rząd w Warszawie powinien był wcześniej rozwiązać problem podwyższonej akcyzy. W rozmowie z Polskim Radiem europoseł przypomniał, że komisja petycji apelowała o to już na początku 2005 roku, kiedy premierem był Marek Belka. Tymczasem mimo apeli rząd nadal pobierał bezprawnie akcyzę. Marcin Libicki przypomniał, że dopiero obecny gabinet naprawił ten błąd.
   Akcyza obowiązywała w Polsce do końca listopada ubiegłego roku. Minister Gilowska zniosła ją tuż przed wyborami samorządowymi.
   Robert Gwiazdowski z Centrum imienia Adama Smitha powiedział, że wyrok trybunału z Luksemburga nie jest żadnym zaskoczeniem. Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że podwyższona akcyza na samochody używane, sprowadzane z innych państw Unii Europejskiej do Polski, była niezgodna z prawem.
   Gwiazdowski powiedział IAR, że od początku wiadomo było, iż przepisy wymyślone przez ministerstwo finansów są sprzeczne z prawem unijnym. Wiadomo więc było też jakie będzie orzeczenie trybunału.
   Jednak zdaniem eksperta, nie do końca wiadomo, co z orzeczenia trybunału wyniknie. Bowiem ci, którzy nielegalną akcyzę zapłacili, będą mogli wystąpić o jej zwrot. Z drugiej strony przedstawiciele ministerstwa finansów już dziś sugerują, że będą wracali do badania rzeczywistej, rynkowej wartości sprowadzonych aut. Argumentują, że podatki, które od tych aut się płaci, powinny być uzależnione od ich wartości rynkowej, a nie deklarowanej - mówił Gwiazdowski. Jego zdaniem, z tym deklarowaniem często bywało różnie. Według eksperta, resort finansów chce więc zniechęcić część podatników do żądania zwrotu akcyzy.
   Sprawa trafiła do Luksemburga dzięki Maciejowi Brzezińskiemu, który w 2004 roku kupił w Niemczech używanego volkswagena golfa, rocznik 1989, i zakwestionował naliczoną akcyzę - 855 zł. Odwołania do Izby Celnej w Warszawie nie przyniosły rezultatu, więc Brzeziński zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE o wyjaśnienie zgodności polskich przepisów z unijnym prawem.
   Maciej Brzeziński, dziennikarz pisma Auto Świat, powiedział w czwartek, że ministerstwo finansów powinno przeprosić obywateli za niesłuszne pobieranie akcyzy.Uznał, że resort powinien teraz rzetelnie rozliczyć się z podatnikami. Dodał, że sprawa ta powinna zostać załatwiona szybko, ale przyznał, że będzie to dla administracji duże wyzwanie logistyczne. Zauważył jednak, że ministerstwo powinno było zmienić przepisy znacznie wcześniej, a nie czekać aż do wyroku Trybunału w Luksemburgu. Brzeziński zaznaczył, że zwrot pieniędzy powinien być bezwarunkowy. Podkreślił, że Urząd Skarbowy powinien importerom wypłacić teraz odsetki.
   Trybunał w uzasadnieniu wyrok napisał, że nie ma podstaw ograniczenia wyroku Trybunału w czasie. A to oznacza, że osoby, które po integracji z Unią kupiły używane auta w innych krajach Wspólnoty i zapłaciły akcyzę, mogą ubiegać się o zwrot pieniędzy. Polsce grożą poważne konsekwencje finansowe dla budżetu, bo od 1 maja 2004 roku sprowadzono ponad 2 miliony samochodów.
   Sędziowie Trybunału orzekli, że Polska nie miała prawa żądać dodatkowych opłat za auta tylko dlatego, że zostały one sprowadzone z zagranicy. Żaden kraj Unii nie może wprowadzać przepisów dyskryminujących osoby, które kupują towary w innym państwie członkowskim - brzmi uzasadnienie Trybunału.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 18-01-2007

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.