informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Czy Święta w firmie to radość?

   Czy wypada dawać służbowe prezenty na święta i dlaczego Wigilia najlepiej nadaje się do obchodzenia w pracy






Skąd się wziął zwyczaj wręczania bożonarodzeniowych upominków?

Wojciech Burszta*. Ma on głębokie uzasadnienie w tradycji chrześcijańskiej i w cyklu dorocznych obrzędów. Boże Narodzenie to przecież święto o podwójnym znaczeniu - z jednej strony to okres, kiedy świat zamiera i pogrąża się w przesileniu zimowym. Na to nałożyło się chrześcijańskie dziedzictwo. Od początku z okazji tego święta bardzo ważne było bycie obdarowywanym. I to wcale nie prezentami - ważne było bycie ze sobą, z rodziną, z bliskimi. No i z Bogiem. To był ten dar, którzy ludzie sobie nawzajem ofiarowali. Dawanie prezentów zaczęło się upowszechniać pod koniec XVIII w. Na początku dotyczyło to tylko dzieci - dawno im drobne upominki, żeby umocnić więź. Potem wraz ze stopniowym wygasaniem duchowego wymiaru świąt coraz popularniejsze stało się dawanie prezentów nawet dorosłym. Nie mówiąc już o tym, co mamy dzisiaj - nie ma świąt bez prezentów.

A kartki świąteczne?

- Też wiążą się z obdarowywaniem, tyle że życzeniami, dobrym słowem. Ludzie zwracali się do siebie nawzajem i przekazywali sobie komunikat: nie jesteś sam, twoje życie ma sens, jesteśmy przy tobie. Do XIX w odbywało się to tylko ustnie, a dopiero potem pojawiły się kartki świąteczne i forma pisana. Prostą kontynuacją tego obyczaju są dzisiejsze SMS-y, maile świąteczne i kartki internetowe.

Kiedy rozpoczęła się komercjalizacja świąt?

- Mniej więcej w latach 30. w USA. Pojawiły się wtedy reklamy Coca-Coli utrwalające znany dziś na całym świecie wizerunek Świętego Mikołaja w czerwonym płaszczu i inne symbole, typu sanie czy wieńce. To był początek unifikacji i amerykanizacji Bożego Narodzenia. Ale największe przyspieszenie tego procesu miało miejsce w ciągu ostatnich 10-15 lat wraz z szybkim rozwojem mediów elektronicznych. Nagle się okazało, że święta to najlepszy czas do robienia interesów. I marketingowcom udało się nas, czyli konsumentów, przekonać. Boże Narodzenie stało się czasem potlaczu, jak to się fachowo mówi w antropologii. Amerykanie potrafią się zrujnować z okazji świąt, my też coraz częściej zapożyczamy się, bierzemy kredyty itp.

Jak to się stało, że obyczaje świąteczne, jak wigilia, opłatek, prezenty, czyli coś, co należy do sfery prywatnej, nagle przeniosły się do firm, czyli do naszego życia zawodowego?

- To kolejny przykład na wygasanie zasadniczego sensu świąt. Wigilia w firmach to świętowanie w bardzo świeckim rozumieniu. Jest to przede wszystkim interesowne, bo pracodawcy wykorzystują specyficzną atmosferę świąt po to, żeby przywiązać pracowników do firmy. W Polsce zaczęło się to w czasach socjalizmu i nazywało się "śledzikiem". W praktyce obchody Wigilii w pracy polegały wtedy na tym, że tego dnia około szóstej po południu miasto zapełniało się pijanymi mężczyznami. Nigdy nie zapomnę poznańskiej Wildy w tych godzinach... Po 1989 roku ten zwyczaj przejęły prywatne firmy, nadając mu inny, korporacyjny sens.

Czy pracownicy lubią święta w firmie?

- Różnie z tym bywa, bo to jest często rodzaj korporacyjnego przymusu. Nie wypada nie przyjść na taką wigilię czy firmowy opłatek, ale przecież wiemy, że służy to celom innym niż obchodzenie świąt. Coraz częściej bożonarodzeniowe imprezy są organizowane w pubach, zdarza się nawet, że w lokalach ze striptizem.

Czy wypada wysyłać drogie prezenty osobom, z którymi łączą nas tylko kontakty na płaszczyźnie zawodowej? I czy możemy przyjmować prezenty w takiej sytuacji?

- To znów zaprzeczenie głębokiego sensu świąt, czyli idei bezinteresownego obdarowywania. Tu dajemy prezent po to, żeby coś załatwić: przypomnieć się, wzbudzić pozytywne uczucia, co potem przełoży się na naszą korzyść. Ofiarodawca nie jest tu bezinteresowny. Ale z drugiej strony, otrzymywać prezenty jest przyjemnie, więc problem "brać czy nie brać" każdy musi sam rozstrzygnąć. Ale należy się w ogóle zastanowić, czy bezinteresowność w dzisiejszym świecie jest możliwa poza gronem rodzinnym.

Jeśli wszyscy sobie zdajemy sprawę, że nikt nie daje nam bezinteresownie prezentów służbowych i sami też ofiarujemy je, żeby coś załatwić, to po co takie pozory jak panująca teraz moda na prezenty i gadżety zindywidualizowane? To już lepiej, jak ktoś nam się podpisze odręcznie na kartce z życzeniami albo zamówi specjalnie dla nas obrazek na szkle?

- Jaka to indywidualizacja? Przecież ofiarodawca nie wkłada w ten prezent własnego wysiłku, najwyżej pieniądze. To nie są prezenty zrobione własnoręcznie. W tym wypadku mówmy raczej o pseudoindywidualizacji - wszyscy chcemy być wyjątkowi, a tak naprawdę robimy coś sztampowego. Jak kobiety, które dążą do jedynie słusznego kanonu urody.

Z jednej strony święta przenoszą się do firm, a z drugiej - firmy przejmują świąteczne obyczaje, ale bez obciążeń religijnych, bo chcą być poprawne politycznie. A dlaczego konsekwentnie nie adaptuje się na potrzeby korporacji innych świąt religijnych, jak Dzień Pojednania czy ramadan?

- Tak się nie da - to święta Bożego Narodzenia stały się globalnie rozpoznawalne. Są ikoną, operują symbolami znanymi na całym świecie: choinka, mikołaj, śnieżek, dzwonki, światełka. To oznacza radość i konsumpcję dla całego świata, pomijając, choć nie do końca, enklawy fundamentalistyczne. Np. Wielkanoc znacznie mniej się do tego nadaje - to święto ruchome, nie operuje globalnymi symbolami, nie jest zamerykanizowane. Podobnie święta islamskie czy żydowskie.

W pewnej firmie jako prezent świąteczny najlepszy pracownik dostaje samochód, ci, którzy nieznacznie z nim przegrali, otrzymają laptopy, a inni bony, których wartość równa się dziesięciu procentom pensji. Czy to, że wielu pracodawców rozdaje premie świąteczne i nagrody w zależności od zasług, nie jest rażące w kontekście Bożego Narodzenia i idei bezinteresownych darów?

- I tak , i nie. Można to przecież potraktować jako nagrodę na koniec roku, rodzaj gratyfikacji za cały rok pracy, niekoniecznie jako prezent świąteczny. A także jako motywację. Ja bym się już w tym nie dopatrywał przemyślności czy przebiegłości ze strony pracodawcy. Traktowanie firmy jako rozszerzenie rodziny często się sprawdza. Jeśli poza dyscypliną i zarobkami w pracy uda się stworzyć więź, choć może nawet sztucznie skonstruowaną, to ludzie lepiej pracują i lepiej się czują.

A jako antropolog mam ogólną refleksję takiej natury, że może, kiedy skomercjalizujemy już wszystko, zatęsknimy za światem minionym. On wprawdzie nie wróci w tamtej oryginalnej postaci, ale każda refleksja nad tym, czym było świętowanie i obdarowywanie się w przeszłości, zmusi nas do pytania o to, co tracimy, a co zyskujemy, podążając drogą, na której nie ma już sacrum, a co najwyżej - sacrum profaniczne. Warto zapytać samych siebie, kim my właściwie jesteśmy.

* Wojciech Józef Burszta, antropolog kultury, kierownik Katedry Antropologii Kultury w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, profesor w Instytucie Slawistyki PAN


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 21-12-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.