informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Masz telefon z aparatem? Pracuj dla Yahoo i Agencji Reutera

   Yahoo i Agencja Reutera zamierzają publikować zdjęcia i filmy zrobione przez zwykłych ludzi, obrazujące wydarzenia, które pojawiają się w serwisach informacyjnych. Tym samym mają nadzieję, że miliony użytkowników telefonów komórkowych z aparatami fotograficznymi i cyfrowych kamer wideo zmienią się w zapalonych fotoreporterów.


   Od kilku dni Reuters.com i Yahoo News, dwa najpopularniejsze internetowe serwisy informacyjne w Stanach Zjednoczonych według firmy comScore MediaMetrix, zamieszczają na swoich stronach zdjęcia i filmy nadesłane przez internautów. Agencja Reutera zamierza udostępniać od przyszłego roku część tych zasobów tysiącom wydawców mediów, którzy zamówią prenumeratę jej serwisu informacyjnego. Firma ma także nadzieję, że uda się jej uruchomić stronę poświęconą wyłącznie materiałom dostarczonym przez użytkowników.
   - Istnieje nieustający popyt na obrazy, które są ciekawe lub mogą stać się symbolami pewnych wydarzeń - mówi Chris Ahearn, prezes grupy medialnej Reuters. Dodaje, że agencja zawsze kupowała interesujące zdjęcia od osób prywatnych i "wolnych strzelców" współpracujących z nią na luźnych zasadach.
   - To tak, jakbyśmy zadawali pytanie: "Co by było, gdyby wszyscy ludzie na świecie zostali naszymi reporterami?" - kontynuuje Ahearn.
   Projekt jest jednym z najbardziej ambitnych przejawów tak zwanego dziennikarstwa obywatelskiego. Na zjawisko to składają się również blogi, raczkujące strony internetowe z wiadomościami lokalnymi, a także starania podejmowane przez wielkie organizacje medialne, takie jak BBC lub CNN, które chcą sprawdzić, czy użytkownicy ich serwisów mogą jednocześnie stać się reporterami.
   Wiele agencji informacyjnych sięga po zdjęcia amatorskie, aby uzupełniać wiadomości o wydarzeniach takich jak zamachy bombowe w Londynie lub tsunami. Yahoo już wcześniej wykorzystywało prace zamieszczane przez internautów w należącym do firmy ogólnodostępnym serwisie Flickr służącym do publikacji i wymiany fotografii. W ten sposób powstał na przykład pokaz slajdów ilustrujących sytuację w Tajlandii po wrześniowym zamachu stanu.
   Również filmy nagrane telefonami komórkowymi coraz częściej współtworzą serwisy informacyjne. Tak właśnie został sfilmowany Michael Richards, w chwili kiedy obrzucał rasistowskimi obelgami osoby komentujące jego występ. Aktor, grający Kramera w serialu komediowym "Seinfeld", został na tym przyłapany podczas występu w jednym z klubów nocnych. Nagranie opublikowano na stronie TMZ poświęconej gwiazdom showbiznesu.
   Wspólny projekt Yahoo i Reuters ma być sposobem na zwiększenie różnorodności materiałów wizualnych wchodzących w skład serwisów informacyjnych.
   W serwisie informacyjnym Yahoo użytkownicy mogą zamieszczać zdjęcia i filmy w sekcji zwanej You Witness News (news.yahoo.com/page/youwitnessnews). Wszystkie pojawią się na stronie Flickr i jej odpowiedniku zawierającym nagrania wideo. Redaktorzy w Yahoo i Agencji Reutera przejrzą nadesłane materiały, wybiorą najciekawsze i opublikują je na stronach z odpowiednimi artykułami, podobnie jak dzieje się to z pracami profesjonalistów.
   - Ludzie nie mówią: "Chcę zobaczyć materiały nadesłane przez internautów'" - opowiada Lloyd Braun, zarządzający grupą medialną Yahoo. - Chcą po prostu zobaczyć Michaela Richardsa w klubie. Jeżeli ktoś zrobił mu zdjęcie telefonem komórkowym, to w porządku. Jeśli uwiecznił go zawodowy fotoreporter, to też dobrze.
   Użytkownicy nie otrzymują honorariów za nadesłane materiały opublikowane na stronach obu serwisów. Ci jednak, których prace zostaną wybrane do dystrybucji wśród klientów Agencji Reutera, dostaną zapłatę. Ahearn mówi, że nie ustalono jeszcze zasad wynagradzania. Przypuszcza, że stawka podstawowa może być dość niska, ale jak twierdzi, firma jest skłonna płacić więcej tym, którzy zgodzą się na udzielenie jej wyłączności na publikację zdjęć i filmów zarejestrowanych w trakcie najważniejszych wydarzeń. Jak na razie nie ma żadnego przepływu pieniędzy między Yahoo a Agencją Reutera, ale jeżeli tej ostatniej uda się stworzyć oddzielny serwis informacyjny z materiałami nadsyłanymi przez internautów, firmy zaczną dzielić się zyskami.
   Zanim zdjęcia i filmy pojawią się na stronie Yahoo lub wejdą do sieci dystrybucji Agencji Reutera, specjaliści poddają je dokładnej analizie, aby wyeliminować podróbki i fotomontaże.



Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 21-12-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.