informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Kto skorzysta na szybkim wzroście gospodarczym?
   Przyszłoroczny budżet nie zapowiada się dla przeciętnego Polaka źle - ma być więcej pieniędzy na ochronę zdrowia, sferę socjalną, rolnictwo. Na przyszły rok zaplanowano też podwyżkę rent i emerytur. Mimo to wielu ekspertów ostrzega, że przejadamy owoce szybkiego wzrostu gospodarczego, a rząd zamiast reformować finanse państwa, zwiększa dług publiczny.
   Przedsiębiorcy należący do PKPP Lewiatan twierdzą, że odbije się to na kieszeni każdego Polaka. Ich zdaniem przyszły rok będzie kolejnym, w którym wzrosną obciążenia podatkowe, gdyż udział dochodów podatkowych ulegnie podwyższeniu do 17,4 proc. Produktu Krajowego Brutto - z 16,8 proc. w 2006 r. Rzeczywiście, od nowego roku zapowiadane są podwyżki akcyzy na benzynę, olej opałowy, papierosy i gaz do samochodów. Nie spadną - mimo wcześniejszych zapowiedzi - stawki podatku dochodowego od osób fizycznych. Nie udało się też obniżyć obciążeń parapodatkowych - w tym tych, które mają zasadniczy wpływ na koszty pracy w Polsce. Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy mówią od drenowaniu firm kosztem zwiększania wydatków socjalnych. - Polska marnuje niepowtarzalną szansę ograniczenia dynamiki wydatków i zmiany ich struktury w kierunku prorozwojowym, kiedy rośnie zatrudnienie, maleje bezrobocie i następuje solidny wzrost płac realnych, a zatem wtedy, kiedy przesunięcia byłyby najmniej bolesne - ocenia dr Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan.
   Eksperci podkreślają, że wysokie podatki i składki na ubezpieczenie społeczne oznaczają zabieranie pieniędzy najbardziej przedsiębiorczym i kosztowną dystrybucję tych środków wśród potrzebujących. Z analiz wynika, że na każde 1000 złotych wydane z budżetu państwa na pomoc socjalną przypada aż 400 złotych kosztów, które pochłania machina biurokratyczna dzieląca te pieniądze.
   Krajową Izbę Gospodarczą niepokoi szczególnie fakt, że coraz więcej dopłacamy do ubezpieczeń społecznych. - Z zaniepokojeniem obserwuje sposób finansowania Funduszu Emerytalno-Rentowego KRUS poprzez dotację z budżetu państwa wynoszącą ponad 15 mld zł. tj. ponad 92 proc. planowanych przychodów - twierdzi Andrzej Arendarski, prezes KIG.
   Jego zdaniem, stopniowe zwiększanie finansowania emerytalno-rentowego KRUS, ze źródeł pozabudżetowych, powinno nastąpić już w przyszłym roku, np. w wyniku zróżnicowania stawek ubezpieczeniowych w zależności od dochodów rolników. Inaczej system emerytalno-rentowy będzie pochłaniał coraz więcej pieniędzy, co doprowadzi do jeszcze większego zadłużenia państwa.
   Minister finansów Zyta Gilowska przyznaje, że w przyszłym roku dług publiczny przekroczy tzw. pierwszy poziom ostrożnościowy, czyli 50 proc. PKB. Jednocześnie dodaje jednak, że nasza gospodarka rozwija się bardzo szybko, dzięki czemu wpływy do budżetu rosną i kryzys finansowy - taki, jak choćby na Węgrzech - nam nie grozi.
   Rada Polityki Pieniężnej ostrzega jednak, że gdyby relacja długu publicznego przekroczyła 55 proc. PKB, to "konieczne byłoby podjęcie drastycznych kroków dostosowawczych". Przekładając to na język zrozumiały dla każdego z nas - trzeba byłoby szybko podnosić podstawowe stopy procentowe. A za tym przyszedłby wzrost oprocentowania kredytów w bankach - czyli uderzenie we wszystkich, którzy budują się na kredyt, kupują za pożyczone pieniądze samochody czy maszyny do firm.
   Nadal utrzymuje się dobra koniunktura w przemyśle przetwórczym, a analitycy przewidują, że sytuacja ta nie powinna ulec zmianie w najbliższym czasie. Przybywa zamówień, a przedsiębiorcy mają nadzieję, że produkcja będzie rosła. Poprawiają się też finanse firm, a także poziom zatrudnienia.
   Jednak zapewne w najbliższym czasie nastąpi wzrost cen, m.in. artykułów spożywczych i metalowych. Tanieć będą natomiast najprawdopodobniej samochody, a także sprzęt RTV.

Źródło: Bankier.pl - Polski Portal Finansowy
Dodał: pp

Data dodania: 12-10-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.