informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 46 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Trzy miliony mieszkań - na razie w lesie

   Z takim budżetem rząd 3 mln mieszkań nie wybuduje. Ministerstwo Finansów zaproponowało zwiększenie wydatków na mieszkalnictwo o 182 mln zł. Potrzeby są dużo większe








   Tegoroczny "mieszkaniowy budżet", tylko nieznacznie przekraczający 1 mld zł, obecny rząd odziedziczył po poprzednikach z SLD. W tej sytuacji PiS nie mógł się zbytnio wykazać w ożywianiu budownictwa mieszkaniowego. Partia braci Kaczyńskich twardo zapowiedziała przed wyborami: w czasie naszych rządów powstaną 3 mln mieszkań w ciągu ośmiu lat. I chociaż wielu specjalistów wyśmiało ten plan jako nierealny, przed miesiącem premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że będzie go realizował. - To będzie wymagało dodatkowego wysiłku budżetowego - stwierdził. Minister finansów dostał polecenie, "żeby na przyszłe budżety przygotowywać odpowiednie sumy". Według premiera potrzeba 80 mld zł w ciągu 30 lat.
   A ile resort finansów zaproponował na przyszły rok? Jak się dowiedzieliśmy, wstępnie - 1 mld 195 mln zł.
   Z dużej chmury mżawka - komentuje Roman Nowicki, szef Kongresu Budownictwa skupiającego 24 organizacje budowlane. - W relacji do PKB będzie to najgorszy budżet mieszkaniowy w naszej powojennej historii. Sądziłem, że tegoroczny był wypadkiem przy pracy. Niestety, wygląda na to, że PiS nie ma zamiaru realizować ambitnego programu mieszkaniowego. Pozostają hasła.
   Jak co roku lwią część budżetowych wydatków mieszkaniowych pochłoną PRL-owskie zaszłości - premie dla posiadaczy książeczek mieszkaniowych i wykup odsetek od tzw. starych kredytów spółdzielczych (w sumie 480 mln zł). To, co zostanie, ma wystarczyć na kilka innych programów.
   Niestety, mniejszą niż w tym roku dotację ma dostać Krajowy Fundusz Mieszkaniowy (KFM), z którego udzielane są preferencyjne kredyty na budowę czynszówek w ramach TBS i spółdzielczych mieszkań lokatorskich. W Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), który zarządza tym funduszem, twierdzą, że potrzeba o 100 mln zł więcej. A i to wystarczy na utrzymanie tego programu przy życiu. Od pięciu lat maleje bowiem liczba mieszkań budowanych na wynajem. W 2001 r. powstało ich blisko 12 tys., a w ubiegłym roku już tylko ok. 8 tys. Ten rok może być jeszcze gorszy.
   Najprawdopodobniej za mało pieniędzy - resort finansów proponuje 250 mln zł - dostanie także Fundusz Termomodernizacyjny na specjalne premie dla tych, którzy planują np. docieplenie domu. W tym roku pieniędzy na premie - 25 proc. kwoty kredytu zaciągniętego na ten cel - wystarczyło do maja. Tymczasem popyt jest tak duży, że i 370 mln zł - jak mówią nam w BGK - mogłoby nie wystarczyć.
   Dowiedzieliśmy się, że resort finansów zarezerwował w budżecie 185 mln zł na rządowe programy wspierania budownictwa. Po blisko roku sprawowania władzy przez PiS powstał tylko jeden taki program. Wczoraj Sejm przyjął ustawę o dopłatach z budżetu do kredytów mieszkaniowych (mniej więcej połowa odsetek przez osiem lat). Teraz ustawa ta trafi na biurko prezydenta do podpisu. Szef komitetu ds. finansowania nieruchomości przy Związku Banków Polskich Zbigniew Krysiak ocenia, że pierwsze kredyty z dopłatą mogą pojawić się jeszcze w tym roku. - Przeszło 20 banków jest zainteresowanych tym programem - mówi Krysiak.
   Rząd szacował, że w tym i przyszłym roku za taki kredyt kupi mieszkania przeszło 50 tys. rodzin. Ministerstwo Finansów uznało więc, że 60 mln zł na dopłaty powinno wystarczyć. W tym przypadku problemem nie jest jednak kwota, ale to, że PiS obciążył budżet programem, który może nie przysporzyć wielu nowych mieszkań, bo większość kredytobiorców kupi używane.
   W projekcie planowanych wydatków jest także zapowiedź kolejnych dwóch programów: budownictwa socjalnego oraz remontowego. Resort finansów proponuje na nie łącznie 125 mln zł.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 09-09-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.