informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 68 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Mimo ograniczeń wciąż łatwo o kredyt
   Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie zajmie się sprawą ograniczania dostępności kredytów walutowych. Ale czy konsumentom dzieje się krzywda?

   Narzucona bankom przez Komisję Nadzoru Bankowego regulacja (tzw. Rekomendacja S), która m.in. zaostrza kryteria przyznawania kredytów mieszkaniowych w obcych walutach, ma wielu przeciwników. Jednym z nich jest prezes UOKiK Cezary Banasiński, który w liście do redakcji portalu finansowego Money.pl określił to rozwiązanie, jako "zbyt daleko idące" oraz stwierdził, że "ostateczna decyzja, jaki rodzaj kredytu wybrać, zawsze powinna należeć do konsumenta". Jednak równocześnie poinformował, że nie może wziąć udziału w pracach KNB ("bo nie ma podstawy prawnej"), aby w taki sposób bronić kredytobiorców.
   Redakcja portalu bardzo na to liczyła. W czerwcu wezwała prezesa Banasińskiego do włączenie się w kolejne prace Komisji (przygotowuje dalsze ograniczenia), podczas których występowałby w imieniu konsumentów i w ich interesie. Do apelu dołączył się przed tygodniem Instytut Globalizacji. Według ekspertów Money.pl, ograniczenia uderzają przede wszystkim w ludzi młodych ("aż 70 tys. rodzin rocznie może stracić szansę na własne M").
   Wyjaśnijmy, że do 1 lipca klienci decydujący się na franka szwajcarskiego mogli dostać kredyt wyższy o 10-30 proc., niż gdyby wybrali złotego. To dlatego, że kredyty we frankach są tańsze. Ponieważ rata jest niższa, więc i wymagania banków były skromniejsze. Korzystały z tego osoby, które nie dostałyby kredytu złotowego ze względu na brakującą zdolność kredytową.
   Od lipca ten, kto wybierze franka zamiast złotego, nie może już liczyć na większy kredyt. Przeciwnie, bank może zaproponować kredyt o kilkanaście procent niższy. Nadzór bankowy tłumaczy, że z kredytami walutowymi wiąże się zbyt duże ryzyko kursowe. Niższa w stosunku do zdolności kredytowej rata ma zagwarantować, że klientowi nie zabraknie pieniędzy, nawet jeśli kurs złotego znacznie spadnie.
   Wygląda jednak na to, że raczej nieliczni potencjalni kredytobiorcy będą odprawieni przez banki z kwitkiem. - Banki szybko reagują na zmieniającą się sytuację na rynku kredytowym i przychodzą z pomocą osobom wykazującym niższe dochody - przyznaje Anna Mieszkowska, doradca finansowy Money Expert. Jak? Na przykład obniżają wysokość tzw. dochodu rozporządzalnego, czyli środków pozostałych po opłaceniu rat i wszelkiego rodzaju zobowiązań kredytobiorcy. - W praktyce oznacza to większe możliwości otrzymania kredytu - wyjaśnia Mieszkowska.
   Maciej Kossowski z firmy brokerskiej Expander zauważa, że obniżanie dochodu rozporządzalnego przy obliczania zdolności kredytowej nie jest regułą. - To bardzo złożony proces, zależny od wielu parametrów. Karta kredytowa może, lecz nie musi, obciążać zdolności kredytowej. Samochód - zależnie od banku - może kosztować 200-300 zł miesięcznie lub nic. Poręczenie może być traktowane jak rata każdego innego kredytu lub też nie obciążać zdolności, o ile nie stało się wymagalne. Takich przykładów jest wiele - mówi Kossowski. - Najbardziej jednak na zdolność kredytową wpływa poziom kosztów utrzymania, jakie bank zakłada dla danego kredytobiorcy - dodaje.
   Na przykład zdaniem GE Money Banku osoba samotna musi mieć co miesiąc na przeżycie 650 zł, a w Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) - ok. 580 zł. Jednak czteroosobowa rodzina w tym pierwszym banku wyda 1400 zł (kolejne osoby są tańsze), a w drugim - 2320 zł (4 x 580 zł). W efekcie, BOŚ jest w czołówce, jeśli chodzi o kredyt dla singla i w ogonie w przypadku kredytu dla rodziny.
   Koszt utrzymania jednej osoby w rodzinie waha się zależnie od banku od 300 do 600 zł. Sytuacja dodatkowo komplikuje się, jeśli dochody uzyskiwane są z innego źródła niż umowa o pracę - zasady szacowania zdolności kredytowej osób prowadzących działalność gospodarczą są mocno zróżnicowane.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 16-08-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.