informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 53 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

SKOK-i groźnym konkurentem dla banków?
   Batalia pomiędzy SKOK-ami a bankami trwa. Weszliśmy kolejny etap i trzeba przyznać - zaczyna być bardzo gorąco. Nie wiedzieć kiedy, pod bokiem banków komercyjnych i spółdzielczych urósł groźny konkurent. Bo jak inaczej powiedzieć o instytucji finansowej, która dysponuje blisko 1600 placówkami i obsługuje prawie 1,5 mln klientów? To czwarta co do wielkości, a właściwie trzecia (nie licząc banków spółdzielczych) instytucja finansowa w Polsce.
   Sukces SKOK-ów może budzić podziw. Jeszcze w 2000 roku kasy miały 560 oddziałów i niecałe 400 tysięcy klientów. W tym momencie to cały konglomerat spełniający wszystkie potrzeby finansowe, nawet bardziej wymagających klientów. Gdzie tkwi przyczyna sukcesu? Zapewne nie w zwolnieniach podatkowych, bo tutaj wiadomo koszty zawsze można sztucznie wygenerować, a i sam podatek nie jest jakimś wielkim obciążeniem - zwłaszcza, że zysk nie stanowi tutaj takiego fetyszu jak w przypadku banków komercyjnych. Wydaje się zatem, że na sukces złożyło się kilka czynników: poparcie polityczne (od prawej do lewej strony), brak objęcia SKOK-ów Nadzorem Bankowym, ale także skierowanie swojej oferty do klientów, którzy do niedawna pory byli ignorowani przez największe banki. Dodajmy do tego skuteczny marketing, międzynarodowe know-how i… emocjonalne poparcie znacznej część klientów. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że SKOK-i cieszą się dobrą opinią w kręgach kościelnych, a niektórzy słuchacze Radia Maryja za swój patriotyczny obowiązek wręcz uważają założenie tam rachunku. Zapewne z tego też powodu SKOK-i chcą obecnie obsługiwać rachunki parafii…
   Czasy się zmieniły i banki nagle zdały sobie sprawę, że na rynku consumer finance można dobrze zarobić. I nie trzeba tutaj dawać przykładu Lukas Banku czy GE Money Banku. Pożyczki gotówkowe do sztandarowy produkt każdego dużego banku - od PKO BP, przez Pekao SA na BZ WBK i Citibanku skończywszy. A SKOK-i okazują się groźnym konkurentem. Z trochę ponad 1% aktywów bankowych mają około 7% udział w całym rynku consumer finance. Co więcej cały czas rośnie.
   Objęcie SKOK-ów takimi samymi wymogami jak banki zapewne radykalnie zmniejszyłoby ich przewagę konkurencyjną. Nie ma się co zatem dziwić, że bronią się przed takim pomysłem jak tylko mogą. Nie przeszkadza im to w zdobywaniu kolejnych obszarów - jak na przykład możliwości udzielania kredytów hipotecznych. W momencie wprowadzenia ustawy o dopłacie do kredytów hipotecznych, SKOK-i byłby chyba największym beneficjentem tej ustawy. Dlaczego? Banki spółdzielcze nie mają swoich kredytów hipotecznych - posiłkują się współpracą z BGŻ-tem lub Nykreditem. Z kolei banki komercyjne nie mają zbyt dużego udziału w mniejszych miejscowościach - zupełnie inaczej niż SKOK-i. A nowa ustawa byłaby na rękę przede wszystkim mieszkańcom mniejszych miejscowości i dla osób budujących domy w systemie gospodarczym, bo tam gdzie ceny rosną jak szalone, praktycznie nikt z ustawy nie skorzysta…
   A SKOK-i nie oglądają się na boki i robią swoje. Warto spojrzeć na ich ciekawy sposób na poznawanie klienta. Tak jak banki specjalizujące się w consumer finance, kasy również mają swój sposób na poznanie wiarygodności klienta. Co robi Lukas Bank czy GE Money, czy w końcu Cetelem Bank? Owszem korzystają z BIK-u, ale liczy się przede wszystkim ich własna historia klienta. Dlatego są nawet skłonne dopłacić sklepom, żeby klienci brali produkty na raty. Jak widać po wynikach tych banków, system sprawdza się doskonale. Podobnie też przez wiele lat działały SKOK-i. Bo inaczej nazwać znane wszystkim „chwilówki”? Udzielane praktycznie od ręki i na niewielką kwotę? Czasy się zmieniły i SKOK-i równie dobrze nauczyły sobie radzić z ryzykiem - tak samo jak banki komercyjne. Najwięcej stracił na tym wszystkim Provident, bo nagle wszyscy zaczęli bić się o tego samego klienta. A na tych „najgorszych” trudno już tak zarobić, bo nad głową wisi ustawa antylichwiarska.
   A SKOK-i? Co i rusz udowadniają, że są nad wyraz skuteczne. W tej walce banki najwyraźniej tracą pole - najbardziej widać to nie po udziale rynkowym, czy wizerunku, ale po możliwości kształtowania prawa jeśli nie przynajmniej na swoją korzyść, to chociaż w taki sposób, żeby nie szkodziło to ich interesom. Podobnie jest z rządem dusz. Tutaj banki są w wyraźnej defensywie. Zresztą nie może to dziwić. 9,2 miliarda złotych zysków sektora bankowego w porównaniu z… 17,2 milionami złotych (sic!) uzyskanymi przez SKOK-i, musi działać na wyobraźnię. Jeśli jeszcze popatrzeć, że ponad 70 procent aktywów banków jest kontrolowana przez obcy kapitał… No cóż.

Źródło: Bankier.pl - Polski Portal Finansowy
Dodał: pp

Data dodania: 25-07-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.