informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 61 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Na śmieciach da się zarobić
   W porównaniu z innymi krajami europejskimi polski recykling dopiero raczkuje. Polacy wolą wyrzucać śmieci na wysypiska. A przecież na odpadach można zarobić.

   W porównaniu z innymi krajami europejskimi polski recykling raczkuje. Polacy wolą wyrzucać śmieci na wysypiska. A przecież na odpadach można zarobić.
   O tym, że na śmieciach można zarobić, przekonała się pani Irena spod Augustowa. Razem z mężem zbiera puszki i oddaje je do skupu. - Ostatnio za sprzedane puszki dostaliśmy 130 zł. Zatankowaliśmy za to samochód do pełna - mówi.
   Śmieci mogą przynieść znacznie większe zyski. Wiedzą o tym Szwedzi, którzy sprowadzają odpady z Norwegii, Niemiec i Danii, i produkują z nich prąd. Zagraniczne przedsiębiorstwa, które sprzedają swoje śmieci, dodatkowo płacą Szwecji 10 mln euro rocznie za pozbycie się śmierdzącego problemu.
   Sporo prądu mogłoby powstać także z polskich śmieci. Przeciętny Polak produkuje ich ok. 340 kg rocznie. Z tego przetwarza się tylko 4 kg - reszta trafia na wysypiska. Jesteśmy pod tym względem w ogonie Europy. Na przeciętnego Czecha przypada 19 kg odzyskanych śmieci, a na Niemca aż 76 kg.
   Zarobki polskich firm odzyskujących śmieci będą rosnąć błyskawicznie - głównie za sprawą unijnych przepisów, które zmuszają Polskę do przetwarzania odpadów. Z Unii Europejskiej na śmieci idzie duża kasa. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego tylko na gospodarkę odpadami w latach 2007-13 przeznaczyło w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko 850 mln euro unijnych dotacji.
   Zbieraczy takich jak pani Irena są w Polsce tysiące. - To między innymi od nich, a także ze zbiórek organizowanych w szkołach pochodzi aż 70 proc. puszek po napojach, które trafiają w Polsce do przeróbki - szacuje Jacek Wodzisławski, prezes fundacji Recal zajmującej się promowaniem odzysku puszek aluminiowych.
   Według danych Europejskiego Stowarzyszania Aluminium w Polsce w zeszłym roku recyklingowi poddano aż 50 proc. z 44 tys. ton wypuszczonych na rynek aluminiowych puszek po napojach. To tyle co w Austrii, więcej niż we Włoszech i w Wielkiej Brytanii. Wartość odzyskanych puszek szacuje się w Polsce nawet na 100 mln zł.
   Według danych Ministerstwa Środowiska poziom odzysku opakowań z tworzyw sztucznych wyniósł w 2004 r. ponad 22 proc., opakowań ze szkła gospodarczego - 31 proc., zaś z papieru i tektury - aż 57 proc.!
   To fikcja - mówią przedstawiciele branży recyklingowej. O ilości wprowadzanych na rynek opakowań informują sami przedsiębiorcy - mogą więc tę wartość zaniżyć. Poza tym zdarza się np., że niektóre papiernie przerabiają nie tylko opakowania, ale także gazety, wystawiając przy tym dokumenty na recykling opakowań. Dostają za nie dopłaty, a za recykling gazet już nie. - Najmniejsze błędy w statystykach występują w przypadku droższych odpadów - tworzyw sztucznych i aluminium - mówi Jakub Tyczkowski, członek zarządu Organizacji Odzysku "Rekopol".
   Roczna wartość wyrzucanych na polskie wysypiska opakowań z tworzyw sztucznych, papieru, tektury i szkła to 500 mln zł. Zarabia na nich np. zakład recyklingu tworzyw sztucznych w Skarżysku-Kamiennej - przerabia śmieci na parafinę i sprzedaje ją rafineriom, gdzie jest używana do produkcji paliw.
   Na polskie wysypiska trafia też rocznie blisko 2 mln ton odpadów organicznych, które po przerobieniu na kompost można sprzedać. Można z nich także wyprodukować metan. Rocznie z polskich wysypisk można by uzyskać nawet ok. 140 mln m sześc. tego gazu. Instalacji do odzysku jest jednak niewiele.
   W gminie Kleszczów koło Bełchatowa planowane jest wybudowanie za 200 mln zł centrum przetwarzania odpadów, w którym docelowo ma powstawać 15 mln m sześc. gazu przemysłowego rocznie.
   Lada chwila pralka może kosztować o prawie 18 zł więcej, a lodówka nawet o 30. Wszystko przez wprowadzenie opłaty recyklingowej, która ma pokryć koszty utylizacji sprzętu RTV i AGD. Od 1 lipca sklepy będą musiały od nas odbierać stary sprzęt, jeśli kupimy nowy. Stamtąd odbierze go producent lub w jego imieniu organizacja odzysku. Stary sprzęt będą zbierały także gminy. Większość z nich nie jest jednak na to przygotowana.
   Dyrektywa europejska już od 2008 r. obliguje nas do zbierania 4 kg odpadów AGD i RTV rocznie na mieszkańca. Jest to ponad 150 tys. ton. Obecnie odzyskuje się zaledwie ok. 15 tys. ton sprzętu.
   Z kolei do odzyskiwania części wypuszczonych na rynek opakowań przedsiębiorcy są zobowiązani już od 2002 r. To dla nich obciążenie, dlatego mimo że śmieci mają swoją wartość, chętnie płacą za pozbycie się problemu odzysku. Organizacja Odzysku "Rekopol" szacuje, że w tym roku przedsiębiorcy wydadzą na recykling opakowań ok. 75 mln zł. Wszystko po to, żeby dostosować się do obowiązujących przepisów i uzyskać dokument poświadczający przetworzenie odpowiedniej ilości odpadów.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 26-05-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.