informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 44 gości
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Kto zarobi na świadectwach energetycznych
   W środowisku budowlanym kłócą się o opłatę za świadectwo energetyczne, którą mają być obciążeni... właściciele domów i mieszkań. Nie o jej zasadność czy wysokość chodzi, ale o to, do czyich kieszeni trafią te pieniądze

   Od 2008 r. obowiązek uzyskania świadectwa energetycznego obejmie wszystkie nowo budowane budynki, a rok później także te już istniejące (do tego czasu świadectwa będą dobrowolne). W tym drugim przypadku taki dokument będzie potrzebny każdemu, kto zechce budynek (także dom jednorodzinny, a nawet mieszkanie w bloku) sprzedać albo wynająć. Takich transakcji jest kilkaset tysięcy rocznie.
   Najpewniej w przyszłym miesiącu rząd skieruje do Sejmu stosowny projekt ustawy, którą wymusza na Polsce i innych krajach UE obowiązująca od 4 stycznia dyrektywa promująca oszczędzanie energii. Bruksela liczy, że świadectwa zmuszą właścicieli do modernizowania domów, bo od klasy energetycznej podobnie jak w przypadku sprzętu AGD będzie zależała w pewnym stopniu ich wartość rynkowa.
   Według specjalistów właściciele domów jednorodzinnych muszą się liczyć z wydatkiem rzędu 1,5 tys. zł. Spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym będzie się opłacało zamówić świadectwo dla całego bloku, bo określenie klasy energetycznej dla poszczególnych lokali będzie wtedy prostą i znacznie tańszą czynnością (za 100-200 zł).
   Obecnie kwestią sporną pozostaje już tylko to, do czyich kieszeni trafią te pieniądze. Resort transportu i budownictwa proponuje proste rozwiązanie - chce dać zarobić inżynierom mającym "uprawnienia do projektowania lub kierowania robotami budowlanymi" w specjalnościach architektonicznej i konstrukcyjno-budowlanej oraz ekspertom od sieci, instalacji i urządzeń cieplnych. Załapią się też już działający audytorzy energetyczni, którzy wykażą się wykonaniem co najmniej pięciu audytów (na użytek inwestorów korzystających z budżetowej dotacji termomodernizacyjnej).
   Szkoleniem specjalistów (bez konieczności zdawania egzaminu) i ich rejestrowaniem mają się zajmować Izba Architektów oraz Izba Inżynierów Budownictwa.
   Wiceprezesem tej drugiej jest Andrzej Bratkowski, były minister budownictwa w rządzie Hanny Suchockiej, a ostatnio wiceminister infrastruktury w rządzie Marka Belki. Obecny wiceminister transportu i budownictwa i równocześnie pełnomocnik rządu ds. budownictwa mieszkaniowego Piotr Styczeń zapewnia, że nie kierował się interesem izb. - Stawiamy na praktyków - wyjaśnił "Gazecie" Styczeń.
   Tym samym jednak odciął od zleceń m.in. pracowników wyższych uczelni technicznych, ekspertów z różnego rodzaju fundacji, stowarzyszeń i organizacji promujących oszczędzanie energii, a także zarządców nieruchomości, rzeczoznawców majątkowych oraz inżynierów ochrony środowiska.
   Przeciwko Styczniowi zwróciło się więc inne potężne lobby budowlane z Konfederacją Budownictwa i Nieruchomości na czele. Organizacje te przekonują, że większość owych praktyków, np. projektantów dróg czy zbiorników wodnych, nie ma o ocenie energetycznej budynków zielonego pojęcia. Uważają też, że "wykorzystanie tej samej zawodowej grupy osób skupionych w izbach, wykonujących projekty budynków, realizujących budynki prowadzi do zagrożenia konfliktu interesów, narażając te osoby na zarzut braku obiektywności, współzależności i solidarności zawodowej".
   Pada również zarzut, że izby ograniczą dostęp do powstającego rynku pracy, a w konsekwencji - konkurencję. Skutkiem tego będą wysokie ceny. Organizacje proponują powstanie odrębnej, licencjonowanej grupy zawodowej na wzór pośredników i zarządców nieruchomości. Kandydat na audytora musiałby się tylko wykazać wyższym wykształceniem ("architektura, budownictwo, inżynieria środowiska, energetyka lub pokrewne"), odbyć szkolenie i zdać egzamin (powtarzany co pięć lat).
   Według Stycznia to droga do stworzenia kolejnej korporacji zawodowej. - Nie zgodzę się na powstanie nowego licencjonowanego zawodu - stwierdził.
   Wygląda więc na to, że do decydującej bitwy dojdzie w Sejmie. Lobby niezadowolone z projektowanej ustawy namawia bowiem posłów PiS do wniesienia konkurencyjnego projektu.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 15-04-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.