informatorbudowlany.plinformatorbudowlany.pl
Strona główna informatorbudowlany.pl Początek bloku Kontakt z informatorbudowlany.pl Regulamin informatorbudowlany.pl Cennik informatorbudowlany.pl Poczta z informatorbudowlany.pl
STRONA GŁÓWNA POCZTĄTEK BLOKU KONTAKT REGULAMIN CENNIK POCZTA
Aktualnie 1 gość
Logowanie
Login: 
Hasło: 
 Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się:
Osoba fizyczna   Firma
Menu
Katalog firm
Katalog towarów
Kosztorysy budowlane
Tablica ogłoszeń
Tłumaczenia on-line
Kreatory
Katalog stron WWW
Procedury, Druki, Pliki
Wydarzenia
Bankowość
Biznes
Budownictwo
Ekonomia, finanse
IBB Estimator
IBB Estimator
Informatyka, internet
Komunikaty
Nieruchomości
Praca
Prawo
Prognozy
Rozmaitości
Targi
UE
Prawo
Poczta
Konsultanci
Witam, czekam na pytania odnośnie spraw technicznych portalu (chwilowo niedostępny, zostaw wiadomość, jeżeli chcesz otrzymać odpowiedź podaj adres e-mail)
Wiadomość poufna 
 
Reklama
Informacje
Fraza:  

Wirusy atakują nasze telefony
   Jeszcze dwa lata temu ich istnienie pozostawało w sferze opowiadań science fiction. Dziś wirusy atakujące telefony komórkowe stają się coraz większym kłopotem. I wszystko wskazuje na to, że będzie coraz gorzej. Najpopularniejszy z nich, groźny "CommWarrior" coraz częściej atakuje w Polsce.

   Michał Łojewski, student Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, zaraził się wirusem w uniwersyteckiej bibliotece. - Miałem w komórce uaktywniony bluetooth*, dostałem MMS-a* i na moje nieszczęście odczytałem go - opowiada. To wystarczyło, by komórkowy intruz zaczął samoistnie wysyłać MMS-y do wszystkich ze skrzynki kontaktowej w telefonie.
   - To był prawdopodobnie wirus "CommWarrior", który jest bardzo rozpowszechniony na świecie - mówi Michał Iwan z firmy F-Secure, która tworzy programy antywirusowe. - Jeśli na Zachodzie w miejscu publicznym, np. w restauracji, włączymy bluetooth, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że "CommWarrior" będzie próbował zainfekować nasz telefon. Jak widać, w Polsce też jest aktywny.
   Michał Łojewski miał szczęście. Wirusa usunięto z telefonu w ramach gwarancji, a rachunek do zapłacenia za wysłane MMS-y nie był zbyt wysoki.
   "CommWarrior" rozprzestrzenia się bardzo szybko - według specjalistów z F-Secure na palcach jednej ręki można policzyć kraje wolne od tego wirusa. Po nadejściu MMS-a na ekranie komórki pojawia się komunikat, zwykle po angielsku, np.: "Happy Birthday! It is present for you!", "Free SEX! Software for you!", "MS-DOS emulator for SymbvianOS. Nokia series 60 only. Try it!". Wirus się uaktywnia dopiero po otwarciu MMS-a. Ma kilka mutacji, w poniedziałek firma F-Secure poinformowała o odkryciu najnowszej - "CommWarrior.H".
   - W wielu krajach Unii są już rozwiązania prawne, które zobowiązują operatorów do ochrony użytkowników przed wirusami - opowiada Michał Iwan. W Polsce operatorzy komórkowi odpowiadają tylko za szkody, które wyrządził wirus ściągnięty z ich autoryzowanych serwisów.
   Co o wirusach wiedzą nasze sieci komórkowe? Jacek Kalinowski, rzecznik Orange, twierdzi tylko, że skala zagrożeń jest mała. W Plusie nikt nie chciał udzielić nam informacji na ten temat.
   Pierwszy komórkowy wirus "Caribe" pojawił się na Filipinach w czerwcu 2004 r. Dziś po świecie krąży już ponad 100 wirusów (w porównaniu z komputerami wciąż jest ich mało). Atakują nowoczesne aparaty, które łączą w sobie kilka funkcji: telefon, poczta elektroniczna, przeglądarka, cyfrowy aparat fotograficzny, GPS...
   Jak podaje ośrodek badawczy The Economist Intelligence Unit, ponad połowa światowych korporacji nie wyposaża pracowników w zaawansowane technologicznie telefony służbowe ze strachu przed stratami spowodowanymi przez wirusy. Według tego samego raportu jedynie 10 proc. firm stosuje zabezpieczenia przed wirusami w komórkach.
   Tworzenie wirusów komórkowych stanie się wkrótce dobrym biznesem. - Już teraz istnieje możliwość zarabiania na wirusach - opowiada specjalista z F-Secure. - Gra-wirus "Mosquito", kiedy jesteśmy zajęci zabawą, wysyła SMS-y na określony numer. W tym przypadku jest to mało kosztowne, ale z łatwością można sobie wyobrazić spółkę hakera z operatorem zarejestrowanym np. w którymś z rajów podatkowych. Haker tworzy wirusa, który wysyła drogie wiadomości na numer operatora-wspólnika.
   Ręce zacierają firmy produkujące zabezpieczenia antywirusowe - według szacunków analityków IDC rynek zabezpieczeń antywirusowych do komórek będzie wart w 2008 roku ok. 1 mld dol.

Słowniczek dla mniej zaawansowanych:

*bluetooth - technologia pozwalająca na bezprzewodowe przesłanie danych (np. dzwonków, zdjęć) między laptopami, komórkami w promieniu ok. 10 m;

*MMS - wiadomość multimedialna, coś jak SMS, tylko z dołączonym np. zdjęciem.

Jak możemy się zarazić?

1. Przez MMS - zminimalizujemy ryzyko, jeżeli nie będziemy otwierać MMS-ów niewiadomego pochodzenia. 2. Przez bluetooth - jeśli mamy włączony bluetooth w miejscu publicznym, jesteśmy narażeni na atak wirusa. Dla bezpieczeństwa nie instalujmy w naszym telefonie plików i programów niewiadomego pochodzenia. 3. Przez ściąganie gier - wirus chowa się w pliku gry. Zminimalizujemy ryzyko, jeśli będziemy je ściągać tylko z autoryzowanych i pewnych witryn.


Źródło: Wyborcza (gazeta.pl) - Gazeta ogólnopolska
Dodał: pp

Data dodania: 11-04-2006

© 2003-2006 informatorbudowlany.pl kontakt problemy techniczne wyszukiwarka partnerzy zgłoś błąd

Nowe zasady dotyczące cookies. Aby nasza strona lepiej spełniała Państwa oczekiwania wykorzystujemy pliki cookies. Informujemy, że można zablokować zapisywanie ciasteczek, zmieniajšc ustawienia przeglšdarki. Szczegółowe informacje.